Premier Donald Tusk zapowiedział gruntowną rekonstrukcję rządu, która ma na celu jego "odchudzenie". Zmiany mają dotyczyć zarówno liczby ministrów konstytucyjnych, jak i sekretarzy oraz podsekretarzy stanu. Co dokładnie się zmieni i dlaczego?
Rząd mniejszy, ale efektywniejszy? Tusk stawia na jakość
Podczas konferencji prasowej Tusk podkreślił, że obecny rząd, choć powstał w oparciu o koalicję kilku partii, jest zbyt liczny. "Zbudowaliśmy rząd, który był rządem takiej zgody, mogliśmy wystartować, ale był też rządem zbyt licznym" - przyznał. Dlatego podjęto decyzję o zmniejszeniu liczby ministrów konstytucyjnych.
- Redukcja liczby ministrów z 26 do 21
- Planowane "odchudzenie" składu na poziomie sekretarzy i podsekretarzy stanu (decyzje mają zapaść po nominacji ministrów)
Premier zaznaczył, że celem nie jest posiadanie największego rządu, ale najlepszego. "Rząd w Polsce nie musi być największy, tylko musi być najlepszy" - stwierdził Tusk. Dodał również, że racjonalizacja składu rządu ma usprawnić proces podejmowania decyzji. "Jak jest za dużo ludzi gadających na ten sam temat, to trudniej podjąć decyzję" - wyjaśnił.
Polecany artykuł:
- Jesteśmy i będziemy odpowiedzialni za bezpieczeństwo jako taki oczywisty punkt wyjścia dla sukcesu Rzeczpospolitej. Bo po to chcemy zaprowadzić porządek na naszych granicach, wewnątrz naszego terytorium. Po to chcemy zapewnić bezpieczeństwo militarne, wewnętrzne, energetyczne - stwierdził Tusk.