Groźny incydent w Rumunii. Rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny
Ministerstwo obrony w Bukareszcie potwierdziło naruszenie przez obcą maszynę bezzałogową przestrzeni powietrznej. Jak poinformowano, rosyjski dron rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz. To strategiczne położenie, zaledwie około 20 kilometrów od granicy z Ukrainą, sprawia, że incydent nabiera szczególnego znaczenia. W wyniku zderzenia doszło do pożaru, a według wstępnych informacji dwie osoby zostały lekko ranne.
Na incydent zareagował sekretarz generalny NATO, Mark Rutte. W piątek poinformował on, że przeprowadził rozmowę z prezydentem Rumunii, Nicușorem Danem, aby wyrazić pełne wsparcie Sojuszu. Na portalu X, Rutte zapewnił Dana o „absolutnej solidarności NATO z Rumunią”, a także z osobami poszkodowanymi w wyniku tego zdarzenia. Zaznaczył też, że NATO jest gotowe „bronić każdego cala terytorium NATO”, co stanowi wyraźne ostrzeżenie dla Rosji.
Mark Rutte o agresji Rosji: "Lekkomyślne działania zagrażają nam wszystkim"
Mark Rutte nie szczędził ostrych słów pod adresem Moskwy. „Lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich. Rosja nadal atakuje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną na całej Ukrainie. Miniona noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje jej nielegalnej wojny napastniczej nie zatrzymują się na granicy” – napisał Rutte.
W odpowiedzi na te zagrożenia, szef NATO zapowiedział dalsze wzmacnianie zdolności odstraszania i obrony. Dotyczy to szczególnie obrony przed nowymi formami zagrożeń, w tym atakami z użyciem dronów. „Wojna prowadzona przez Rosję musi się zakończyć, podobnie jak rosyjskie lekceważenie bezpieczeństwa ludności cywilnej. Ze swojej strony będziemy nadal wzmacniać nasze odstraszanie i obronę oraz kontynuować wsparcie dla Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją” – zadeklarował Mark Rutte.