Wtargnięcie dronów zapoczątkowało rządowy kryzys. Dymisja ministra obrony
Rozpad koalicji rządowej Łotwy, która dotychczas wspierała rząd premier Eviki Siliny, nastąpił po eskalacji napięć związanych z bezpieczeństwem narodowym. Premier Silina, reprezentująca liberalno-konserwatywną Nową Jedność (JV), zażądała ustąpienia Andrisa Sprudsa, ministra obrony z ramienia partii Postępowcy. Przyczyną tej radykalnej decyzji był incydent z udziałem bezzałogowych statków powietrznych. Jak podaje agencja LETA, ukraińskie drony, które w ostatnich dniach nadleciały od strony Rosji, naruszyły łotewską przestrzeń powietrzną, a następnie uderzyły w zbiorniki paliwa w pobliżu wschodniej granicy państwa.
Incydent stał się bezpośrednią przyczyną utraty zaufania do ministra Sprudsa i zapoczątkował obecny kryzys polityczny na Łotwie. Partia Postępowcy, w reakcji na dymisję swojego przedstawiciela, nie widziała już możliwości dalszej współpracy w rządzie Łotwy, ogłaszając swoje wycofanie się ze współpracy.
Przyszłość rządu Łotwy wisi na włosku
Lider partii Postępowcy, Andris Szuvajevs nie pozostawił złudzeń co do przyszłości gabinetu. „Silina obaliła własny rząd i teraz (gabinet) jest w zasadzie niezdolny do funkcjonowania” – cytuje Szuvajevsa agencja LETA. Szuvajevs jasno zaznaczył, że premier Evika Silina ma dwie opcje: albo ogłosi swoją rezygnację, albo Sejm Łotwy zagłosuje w sprawie wotum nieufności. Po wyjściu Postępowców z koalicji rządowej Łotwy, rząd Siliny, który był wspierany także przez Związek Zielonych i Rolników (ZZS) oraz kilku posłów niezrzeszonych, będzie dysponował zaledwie 41 głosami w 100-osobowym jednoizbowym parlamencie.
Posłowie opozycji, według informacji agencji LETA, rozważają możliwość przeprowadzenia głosowania nad wotum nieufności wobec rządu Siliny już w najbliższych dniach, być może nawet w czwartek. Premier Silina, która tymczasowo przejęła obowiązki ministra obrony po dymisji Sprudsa, wcześniej deklarowała gotowość do kierowania mniejszościowym rządem technicznym aż do wyborów, w przypadku rozpadu koalicji.