Wotum nieufności dla Hennig-Kloski: Co dalej z koalicją?
Nadchodzące głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski budzi wiele emocji i spekulacji. Opozycja, składając ten wniosek, ma nadzieję osłabić pozycję rządu i doprowadzić do zmian personalnych. Sytuację komplikuje fakt, że Paulina Hennig-Kloska, która jeszcze niedawno była związana z Polską 2050, opuściła to ugrupowanie, tworząc nowy klub – Centrum. To właśnie ten ruch wywołał dyskusje na temat ewentualnego poparcia wniosku przez niektórych posłów Polski 2050.
Jednakże, jak podkreśla rzecznik rządu, Adam Szłapka, w rozmowie z Polsat News, nie ma obaw o destabilizację koalicji. „Do rządu mniejszościowego na pewno nie dojdzie” – stwierdził Szłapka, dodając, że „w polityce czasem tak jest, że atmosfera jest gęsta”. Według rzecznika, rozłam w klubie Polski 2050 nie wynikał z „wielkich różnic programowych”, lecz z „emocji osobistych”. Choć przyznał, że „to nie ułatwia codziennej pracy, ale jej nie uniemożliwia”, wyraził spokój co do wyniku głosowania.
Kluczowe dla utrzymania stabilności koalicji okazało się spotkanie premiera Donalda Tuska z przewodniczącą Polski 2050, minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. „Zadeklarowała bardzo jasno, że klub czy partia Polska 2050 chce w koalicji być, wspiera koalicję, mimo że czasem głośno mówi o swoich wątpliwościach” – relacjonował Szłapka. To właśnie ta deklaracja, połączona z obroną wszystkich ministrów, jest warunkiem koniecznym i wystarczającym dla trwania koalicji. „Taka deklaracja padła także ze strony pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz” – podkreślił rzecznik rządu, co sugeruje, że Paulina Hennig-Kloska może liczyć na wsparcie, pomimo wcześniejszych animozji.