Silne trzęsienie ziemi miało miejsce dzisiaj, 19 października na jednej z greckich wysp po wschodniej stronie Morza Śródziemnego. Ruchy tektoniczne były wyczuwalne w kilku krajach oddalonych na wschód od Grecji. Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6.4 najbardziej było oczywiście odczuwalne na greckich wyspach takich jak Rodos, Kreta czy Santorini. Wstrząs odczuli też turyści w tureckiej Antalyi.
Jak poinformował grecki Instytut Geodynamiki, epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości 58 km, około 127 kilometrów na północny-wschód od wyspy Karpatos, leżącej pomiędzy Kretą a Rodos.
Jak podaje Agencja Reutera, w ostatnich tygodniach Kretę dotknęły dwa silne trzęsienia ziemi, wskutek których jedna osoba zginęła i zostały uszkodzone liczne budynki. Grecki ekspert ds. sejsmologii stwierdził, że wtorkowe trzęsienie pochodziło z innego, „afrykańskiego uskoku” i „nie są spodziewane żadne wstrząsy wtórne”.
Przekraczające siłę 6,0 stopni trzęsienie dotarło także do Kairu, co potwierdziły egipskie władze.
Wstrząs poczuli również mieszkańcy Izraela, Palestyny, a nawet Libanu.
Na szczęście nikt nie ucierpiał w skutek tego wstrząsu.