Ogromny przyrost śmieci wytwarzanych przez Polaków. Alarmujące dane
Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń. W 2024 roku w Polsce wytworzono łącznie 117 milionów ton odpadów, z czego aż 12 procent, czyli ponad 14 milionów ton, stanowiły odpady komunalne. Wzrost w stosunku do roku poprzedniego to aż 5,3 procent. Ten trend jest szczególnie widoczny, gdy porównamy go z danymi sprzed dekady. W 2014 roku ilość odpadów komunalnych na osobę wynosiła 268 kg, a już w 2024 roku było to 377 kg. To wzrost o ponad 40 procent w zaledwie 10 lat, co świadczy o rosnącej konsumpcji i niewystarczających działaniach w zakresie prewencji powstawania odpadów.
Sławomir Pacek, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling, w rozmowie z PAP, podkreślił, że mimo tych niepokojących danych, Polska na tle Unii Europejskiej, gdzie średnia wynosi 500 kg na osobę, wypada "całkiem dobrze". Zwrócił jednak uwagę na sezonowe piki w produkcji odpadów. „W okresie Bożego Narodzenia i Wielkanocy mamy większe ilości odpadów, co wynika ze zwiększonej ilości szybkich zakupów online, zwiększonego wykorzystania opakowań na prezenty, na żywność, dekoracje świąteczne. O ile średnio w miesiącu wytwarzamy ok. 80 tys. ton opakowań z tworzyw sztucznych, to w czasie obu świąt jest to o ok. 30-40 proc. więcej. Okres letnich wakacji to także zwiększona ilość odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych po napojach” – wyjaśnił Pacek. To pokazuje, że nasze nawyki konsumpcyjne, zwłaszcza w okresach wzmożonych zakupów, mają bezpośredni wpływ na środowisko.
System kaucyjny w Polsce. Czy pomoże w walce ze śmieciami?
Mimo znaczącego wzrostu selektywnej zbiórki, która w ciągu dekady zwiększyła się o 190 procent, ilość odpadów faktycznie trafiających do recyklingu wzrosła zaledwie o 19 procent. Stowarzyszenie Polski Recykling alarmuje, że to dysproporcja, która wymaga natychmiastowej uwagi. W 2024 roku najwięcej selektywnie zbieranych odpadów stanowiły odpady biodegradowalne (37,6 proc.), a następnie szkło (12,8 proc.), odpady wielkogabarytowe (12,7 proc.), papier (10,6 proc.) i tworzywa sztuczne (10,3 proc.).
Wielu Polaków wciąż nie rozumie, jak działa system segregacji. Sławomir Pacek wyjaśnił, że często po odbiór posegregowanych odpadów przyjeżdżają wozy wielokomorowe, które na pozór wydają się wrzucać wszystko do jednej śmieciarki. „To co na pozór nam się wydaje wrzucaniem do jednej śmieciarki w rzeczywistości jest podzielone tak, aby odzyskać jak najwięcej surowców wtórnych. Najczęściej jednak śmieciarki odbierają różne frakcje w kolejnych dniach i przewożą na linie sortownicze” – zaznaczył Pacek. Odpady z tworzyw sztucznych, trafiające do żółtych worków, są następnie automatycznie rozdzielane na specjalnych separatorach, co pozwala na wydzielenie różnych rodzajów plastiku, które są później wykorzystywane do produkcji nowych opakowań.
W kontekście walki z rosnącą ilością odpadów, kluczową rolę ma odegrać system kaucyjny, który w Polsce ma zacząć funkcjonować od października 2025 roku. Jego głównym celem jest podniesienie poziomu selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu. Obecnie w Polsce udaje się zebrać zaledwie 45 procent butelek po napojach, podczas gdy w krajach UE z funkcjonującym systemem kaucyjnym, po dwóch latach od startu, poziomy te przekraczają 90 procent.
Pacek wskazuje jednak na niedociągnięcia polskiego systemu. Jednym z nich jest nieskuteczna polityka informacyjna. „Wiele osób nie rozumie, po co system kaucyjny został wprowadzony, a w dyskusjach politycznych często kaucja nazywana jest nowym podatkiem, na którym mają zyskać operatorzy i prywatne firmy” – zauważył Pacek. Podkreślił, że cel systemu kaucyjnego jest czysto środowiskowy, a operatorzy działają na zasadach non for profit. Kolejnym problemem jest wyłączenie z systemu jednorazowych opakowań szklanych, takich jak popularne "małpki". „System powinien być pełny i kompleksowy, a jakiekolwiek wyłączenia wybranych opakowań powodują, że ludzie go nie rozumieją i są nastawieni negatywnie” – dodał prezes Stowarzyszenia Polski Recykling.
Obecnie w Polsce do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l) i metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy. Butelki szklane wielokrotnego użytku (do 1,5 l) objęte są kaucją 1 zł. Aby odzyskać kaucję, wystarczy oddać opakowanie ze znakiem kaucyjnym, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione. Unijne progi recyklingu są ambitne: do 2028 roku poziom selektywnej zbiórki ma osiągnąć 77 procent, a od 2029 roku – 90 procent. Czy Polska sprosta temu wyzwaniu? Czas pokaże, czy wprowadzone zmiany i rosnąca świadomość społeczna pozwolą nam wyjść z ton śmieci.