Orędzie Donalda Trumpa. Mocne słowa na temat wojny z Iranem
Prezydent Trump podkreślił, że Amerykanie są „bardzo blisko” zakończenia operacji w Iranie, co ma nastąpić „bardzo szybko”. Trump podziękował również sojusznikom na Bliskim Wschodzie, w tym Izraelowi, Arabii Saudyjskiej, Katarowi, Zjednoczonym Emiratom Arabskim, Kuwejtowi i Bahrajnowi, zapewniając ich o wsparciu i ochronie. „Są świetni i nie pozwolimy, by w jakikolwiek sposób zostali poszkodowani” – cytuje prezydenta USA serwis Reuters.
W swoim przemówieniu Donald Trump zapowiedział, że jeśli w ciągu najbliższych dwóch-trzech tygodni nie dojdzie do porozumienia z Iranem, USA „uderzą mocno w każdą z irańskich elektrowni, prawdopodobnie jednocześnie”. To nie koniec gróźb. Prezydent USA zagroził również atakami na cele związane z sektorem naftowym. „Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych” – powiedział Trump, podkreślając swoją pewność siebie i dominującą pozycję Stanów Zjednoczonych w tym konflikcie. Warto zaznaczyć, że Trump stwierdził, iż w Iranie doszło już do zmiany reżimu, choć nie był to główny cel operacji.
Podczas operacji nazwanej „Epicka Furia” amerykańskie siły zbrojne odniosły, zdaniem prezydenta, „szybkie, zdecydowane i przytłaczające” zwycięstwa. Trump oznajmił, że irańska marynarka wojenna została zniszczona, siły powietrzne „są w ruinie”, a większość przywódców nie żyje. Dodatkowo, zdolności Iranu do prowadzenia ataków z wykorzystaniem dronów i pocisków balistycznych miały zostać znacząco ograniczone. „Nigdy w historii wojen wróg nie poniósł tak wielkich i rujnujących strat w ciągu kilku tygodni” – podkreślił Trump, co ma świadczyć o skuteczności amerykańskiej strategii.
Cieśnina Ormuz i rola sojuszników
Kwestia cieśniny Ormuz, blokowanej przez Iran od 28 lutego, również była tematem orędzia. Donald Trump stwierdził, że USA nie potrzebują tej cieśniny, a jej odblokowaniem powinny zająć się kraje korzystające z transportowanej tamtędy ropy. „Nie potrzebujemy jej. Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy. Pokonaliśmy i całkowicie zdziesiątkowaliśmy Iran. Są zdziesiątkowani pod kątem militarnym i gospodarczym i każdym innym” – mówił Trump. Prezydent USA zasugerował, aby kraje zależne od ropy z Ormuz przejęły inicjatywę i chroniły ten szlak, oferując jednocześnie pomoc ze strony Stanów Zjednoczonych.
Trump zaapelował również do krajów, które „nie mogą zdobyć paliwa” i odmawiają udziału w „zdziesiątkowaniu Iranu”. Poradził im, aby „kupowały ropę od Stanów Zjednoczonych”, które mają jej „mnóstwo”, oraz aby „nabrały trochę odwagi”. Prezydent wyraził przekonanie, że „trudna część jest wykonana” i po zakończeniu konfliktu cieśnina „otworzy się naturalnie”.
Jak zauważa PAP, mimo wcześniejszych zapowiedzi w wywiadach dla agencji Reutera i brytyjskiego dziennika „The Telegraph”, Donald Trump nie odniósł się do kwestii wycofania Stanów Zjednoczonych z NATO. Wcześniej prezydent USA rozważał tę możliwość, nazywając Sojusz „papierowym tygrysem”. Brak wzmianki o NATO w tak ważnym przemówieniu może świadczyć o priorytetowym traktowaniu konfliktu z Iranem lub o zmianie strategii komunikacyjnej. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, a ostre słowa Donalda Trumpa z pewnością nie uspokoją nastrojów.