Donald Trump ogłosi koniec wojny z Iranem?
Prezydent Donald Trump oraz sekretarz stanu USA, Marco Rubio, już we wtorek, 31 marca zasugerowali, że koniec konfliktu z Iranem może być bliski. Waszyngton sygnalizował różne scenariusze – od bezpośrednich rozmów z przywódcami Teheranu po możliwość zakończenia wojny nawet bez osiągnięcia formalnego porozumienia, a także bez otwarcia cieśniny Ormuz, która została zablokowana przez Iran na początku konfliktu.
„Wkrótce stąd odejdziemy” – oświadczył Trump reporterom, dodając, że zakończenie wojny może nastąpić „w ciągu dwóch tygodni, może dwóch, może trzech”. Zapytany o to, czy skuteczna dyplomacja jest warunkiem koniecznym do zakończenia konfliktu przez Stany Zjednoczone, prezydent kategorycznie zaprzeczył. „Nie, oni nie muszą zawierać ze mną umowy” – podkreślił. To stanowisko, które wskazuje na możliwą jednostronną decyzję USA, budzi wiele pytań o dalsze kroki administracji.
Stany Zjednoczone stawiają warunki Iranowi
W ostatnich dniach amerykański prezydent nie unikał również gróźb zintensyfikowania działań militarnych, jeśli Teheran nie zaakceptuje przedstawionego przez USA 15-punktowego planu zawieszenia broni. Wśród głównych żądań Waszyngtonu znalazły się: zobowiązanie Iranu do zaniechania zbrojeń jądrowych, wstrzymanie wzbogacania uranu oraz pełne otwarcie cieśniny Ormuz dla żeglugi. Te warunki, postawione Teheranowi, są kluczowe dla bezpieczeństwa regionalnego i globalnego handlu. Ich przyjęcie przez Iran mogłoby oznaczać deeskalację, jednak ich odrzucenie z pewnością doprowadziłoby do dalszego zaostrzenia sytuacji.
Sekretarz stanu Marco Rubio w rozmowie z telewizją Fox News również wyraził nadzieję na rozwiązanie konfliktu. Stwierdził, że istnieje możliwość spotkania obu stron „w pewnym momencie”, a Stany Zjednoczone „widzą linię mety”.