USA uderzają w Rosję. Izba Reprezentantów przegłosowała sankcje i pakiet wsparcia dla Ukrainy

2026-06-05 9:39

Izba Reprezentantów przegłosowała projekt ustawy, który nakłada na Rosję szereg nowych, dotkliwych sankcji, a jednocześnie przewiduje potężny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy i jej sojuszników w regionie. To przełom po ponad rocznym impasie, który budził obawy o przyszłość wsparcia dla Kijowa.

Kapitol USA

i

Autor: CC0 1.0

Sankcje Izby Reprezentantów na Rosję

Część dotycząca sankcji zobowiązuje prezydenta USA do nałożenia dodatkowych restrykcji na rosyjskie instytucje finansowe, wszystkie firmy z sektora energetycznego i wydobywczego, a także na giganta atomowego, koncern Rosatom. Restrykcje mają objąć również podmioty ułatwiające dostawy broni z Korei Północnej, co jest bezpośrednią odpowiedzią na wsparcie militarne dla Rosji.

Projekt przewiduje także odcięcie objętych sankcjami banków od globalnego systemu SWIFT, co utrudni im międzynarodowe transakcje. Co więcej, na rosyjskie towary mają zostać podniesione cła do minimum 500 procent, a od dochodów z zamrożonych aktywów Rosji i Białorusi ma zostać pobrany 100-procentowy podatek. Kolejnym dotkliwym elementem jest zakaz importu produktów z rafinerii przerabiających rosyjską ropę, co ma uderzyć w kluczowy dla Rosji sektor naftowy.

Miliardy dolarów dla Ukrainy. Czy Senat USA powie „tak”?

W zakresie pomocy wojskowej, ustawa jest równie ambitna. Przedłuża ona mechanizm Lend-Lease aż do roku fiskalnego 2028, co zapewni Kijowowi stały dostęp do amerykańskiego uzbrojenia. Autoryzuje również do 8 miliardów dolarów pożyczek w ramach programu Foreign Military Financing na zakup sprzętu przez Ukrainę i sojuszników NATO. Program zakupu sprzętu dla Ukrainy (Ukraine Security Assistance Initiative) ma zostać przedłużony do końca 2027 roku z budżetem 300 milionów dolarów. Dodatkowo, kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – mają otrzymać po 30 milionów dolarów rocznie dodatkowego finansowania wojskowego, co wzmocni wschodnią flankę NATO.

Przełamanie trwającego ponad rok impasu było możliwe dzięki „buntowi” kilkorga Republikanów, którzy poparli specjalną petycję wymuszającą głosowanie nad projektem z pominięciem roli przewodniczącego Izby, Mike'a Johnsona. Nie wszyscy jednak popierali tę inicjatywę. Część Republikanów, jak szef komisji spraw zagranicznych Brian Mast, argumentowała, że celem projektu nie jest pomoc Ukrainie, lecz „związanie rąk prezydentowi Trumpowi” w ewentualnych negocjacjach z Rosją. Mast ostrzegał również, powołując się na oświadczenie Białego Domu, że wprowadzenie sankcji na Rosatom może poważnie zakłócić łańcuch dostaw uranu dla amerykańskiego programu jądrowego.

Mimo tego historycznego przełomu w Izbie, dalszy los inicjatywy wciąż pozostaje niepewny. Do uchwalenia prawa potrzebne jest poparcie Senatu oraz podpis prezydenta. W Senacie, podobnie jak w Izbie, inicjatywy sankcyjne są blokowane przez republikańskie kierownictwo i lidera partii Johna Thune'a, co wynika ze sprzeciwu byłego prezydenta Donalda Trumpa.