Piątek, 1 maja, będzie najchłodniejszym dniem długiego weekendu, ale i tak zapowiada się bardzo przyjemnie. W większości kraju będzie słonecznie i bez opadów. Jedynie na południu Polski może pojawić się więcej chmur, a wysoko w górach możliwe są lekkie opady deszczu ze śniegiem. Temperatura maksymalna wyniesie od 15 do 17 stopni Celsjusza na północy i północnym wschodzie, około 16-18 stopni w centrum i na południu. Najcieplej będzie w zachodniej części kraju, gdzie termometry wskażą do 21 stopni Celsjusza.
Prawdziwa eksplozja ciepła nastąpi w sobotę, 2 maja. Tego dnia w całym kraju zapanuje bezchmurne niebo i brak opadów. Temperatura na przeważającym obszarze Polski przekroczy 20 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej będzie jedynie na krańcach wschodnich i w rejonach podgórskich, gdzie spodziewamy się około 18 stopni. Jednakże w centrum i na zachodzie kraju możemy liczyć na prawdziwe lato – tam słupki rtęci wskażą od 24 do nawet 27 stopni Celsjusza. To idealne warunki na plażowanie, spacery czy grillowanie.
Majówka 2026: Gdzie będzie 28 stopni?
Niedziela, 3 maja, ostatni dzień majówki, również zapowiada się wyjątkowo słonecznie. „Nieco więcej chmur może pojawić się jedynie na Wybrzeżu, a na zachodzie spodziewane są przelotne opady deszczu” – poinformowała Dorota Pacocha. Na pozostałych obszarach Polski będzie pogodnie i bez opadów. Temperatury utrzymają się na wysokim poziomie, przekraczając 20 stopni Celsjusza. Jedynie nad morzem będzie nieco chłodniej, około 15-18 stopni. Natomiast na zachodzie i w centrum Polski termometry wskażą nawet około 26-28 stopni Celsjusza. Na północy spodziewane jest 24-25 stopni, a na wschodzie i południu – do 23 stopni.
Synoptyczka IMGW przekazała również, że po majówce spodziewana jest zmiana w pogodzie. Będzie to spowodowane napływem do Polski strefy opadów. Warto więc wykorzystać każdy słoneczny moment długiego weekendu, zanim nadejdzie ochłodzenie i deszcz.