Rosja i Iran: czy sojusz przetrwa próbę wojny z USA i Izraelem?
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, potwierdził, że rosyjski przywódca ma zaplanowane spotkanie z irańskim ministrem. Wizyta Aragcziego w Rosji, w celu przeprowadzenia negocjacji, jest jasnym sygnałem, że Teheran szuka silnego sojusznika w obliczu narastających problemów. Dotychczasowe porozumienie strategiczne między Rosją a Iranem, datowane na 2025 rok, nie obejmuje zobowiązania do wzajemnej obrony. To oznacza, że w przypadku bezpośredniego konfliktu, Rosja nie jest formalnie zobowiązana do interwencji militarnej.
Warto przypomnieć, że kiedy USA i Izrael przez blisko dwa tygodnie bombardowały cele w Iranie w czerwcu 2025 r., Rosja oraz drugi kluczowy sojusznik Teheranu – Chiny, ograniczyły się jedynie do reakcji dyplomatycznych. Brak konkretnych działań militarnych ze strony Moskwy i Pekinu w tamtym okresie może świadczyć o ostrożności obu mocarstw w angażowaniu się w bezpośredni konflikt z Zachodem. Jednak obecna wizyta może zwiastować zmianę tej polityki. Iran, osłabiony sankcjami i działaniami militarnymi, desperacko potrzebuje wsparcia, a Rosja, dążąca do osłabienia wpływów USA na Bliskim Wschodzie, może widzieć w tym swoją szansę.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi przyleciał do Rosji z Omanu, po wcześniejszej wizycie w Pakistanie. Tam, jak poinformowały władze pakistańskie, nie doszło do spodziewanych negocjacji pokojowych z delegacją amerykańską. To niepowodzenie mogło skłonić Teheran do szukania alternatywnych dróg dyplomatycznych i wojskowych. Brak dialogu z USA w Pakistanie tylko podkreśla, jak trudna jest obecna sytuacja Iranu i jak bardzo potrzebuje on silnego wsparcia na arenie międzynarodowej.