Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie
W niedzielę Izrael poinformował, że po raz pierwszy od zawarcia rozejmu w kwietniu, został zaatakowany irańskimi rakietami, które jednak zostały przechwycone. Iran z kolei zapowiedział, że odpowie na izraelski atak na Bejrut. Wcześniej, w niedzielę, izraelskie siły zaatakowały południowe przedmieścia Bejrutu, celując w „centra dowodzenia”. Odpowiedź Iranu nadeszła szybko. Irański deputowany i doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneia, Ebrahim Rezaei, ostrzegł wkrótce potem, że Teheran „da syjonistycznemu reżimowi zdecydowaną i bolesną odpowiedź na atak na przedmieścia”. Dodał również enigmatycznie: „Obserwujcie dziś wieczorem niebo nad terytoriami okupowanymi”. Po ostrzelaniu Izraela, Rezaei oświadczył, że „agresorzy otrzymali odpowiedź”, gdyż Iran wielokrotnie ostrzegał przed atakami na Bejrut.
W odpowiedzi na irański ostrzał, w poniedziałek nad ranem izraelskie siły powietrzne przeprowadziły ataki na cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie. Informacje te potwierdziła irańska agencja IRNA, precyzując, że był to atak za pomocą rakiet balistycznych powietrze-ziemia. Eksplozje odnotowano w kilku miastach, w tym w Isfahanie, Tebrizie i Teheranie. Był to pierwszy izraelski atak na Iran od zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia.
Rośnie cena ropy. Brent zbliża się do 100 dolarów za baryłkę
Co ciekawe, do izraelskiego ataku doszło zaledwie godziny po tym, jak były prezydent USA, Donald Trump, publicznie zapowiadał, że będzie namawiał premiera Izraela, Benjamina Netanjahu, do powstrzymania się przed odwetem. „Zadzwonię teraz do Bibiego i powiem mu, żeby nie odpowiadał odwetem. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój. Nie potrzebujemy kolejnego” – powiedział Trump portalowi Axios.
Analitycy podkreślają, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do niemal całkowitego zamknięcia strategicznej cieśniny Ormuz, która jest kluczowym szlakiem transportowym dla ropy naftowej, gazu i innych surowców. Na sytuację reagują rynki finansowe. Jak podaje PAP, baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII na NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 94,63 USD - to wzrost ceny o 4,52 proc. Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 97,55 USD za baryłkę, w górę o 4,79 proc. i po spadku w ciągu 2 poprzednich sesji o 4,8 proc.