Wzrost cen gazu w Europie. Prezydent USA blokuje kluczową cieśninę, rynek w panice

2026-04-13 9:49

Ceny gazu w Europie rosną w zastraszającym tempie, przekraczając 8 procent w ciągu zaledwie kilku godzin. Powodem jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, która osiągnęła nowy, niebezpieczny poziom po tym, jak prezydent USA Donald Trump wydał zaskakujący rozkaz blokady strategicznej cieśniny Ormuz.

Gaz
Autor: ededchechine/ Freepik.com Palący się niebieski płomień na kuchence gazowej symbolizuje rosnące ceny gazu w Europie, napędzane niepewnością geopolityczną i niskimi zapasami. Więcej o kryzysie energetycznym przeczytasz na Super Biznes.

Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie odnotowały gwałtowny wzrost, osiągając poziom 47,34 euro za MWh, co stanowi wzrost o 8,5 procent w stosunku do poprzednich notowań. Ta dynamiczna zmiana jest bezpośrednią konsekwencją zaostrzenia napięć w regionie Bliskiego Wschodu, a zwłaszcza kontrowersyjnej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa. Jego rozkaz blokady cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportowego dla światowej ropy naftowej i gazu, wprowadził dodatkowy element niepewności na globalne rynki surowców.

Blokada cieśniny Ormuz, która ma rozpocząć się w poniedziałek, będzie dotyczyć statków wypływających z irańskich portów i wpływających do nich. Jak podało Dowództwo Centralne USA, amerykańskie siły zbrojne nie będą zatrzymywać innych statków, co ma na celu ograniczenie eskalacji, jednocześnie wywierając presję na Iran. Blokada obejmie jednostki wszystkich krajów, które płyną z lub do irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, zarówno w Zatoce Perskiej, jak i w Zatoce Omańskiej. Warto zaznaczyć, że komunikat wojsk USA różni się nieco od wcześniejszych zapowiedzi prezydenta Trumpa, który deklarował blokowanie całego ruchu przez cieśninę na zasadzie „wszystko albo nic”. Prezydent USA zapowiadał również ściganie i przechwytywanie statków płacących irańskie myto, co w praktyce może oznaczać przedłużenie paraliżu ruchu przez Ormuz. Iran do tej pory pozwalał na przepływ tylko wybranym statkom, co dodatkowo komplikuje sytuację.

Blokada cieśniny Ormuz: Co to oznacza dla cen gazu?

Decyzja o blokadzie cieśniny Ormuz wywołała natychmiastowe obawy wśród ekspertów i analityków rynku energetycznego. Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla Fox News stwierdził, że blokada ma uniemożliwić Iranowi przepuszczanie przyjaznych statków i pobieranie opłat. Przewidywał, że operacja ta zajmie trochę czasu, ale jednocześnie wyraził przekonanie o jej szybkim powodzeniu. Jednakże konsekwencje dla globalnego rynku gazu mogą być znacznie poważniejsze, niż początkowo zakładano.

Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk Global Risk Management, ostrzega przed poważnymi konsekwencjami. „Blokada irańskiego transportu przez Cieśninę Ormuz narzucona przez USA prawdopodobnie doprowadzi do jeszcze surowszego egzekwowania przez Iran własnej blokady” – powiedział Rasmussen. Dodał, że „to oznacza, że na światowym rynku będzie coraz bardziej brakować LNG z Zatoki Perskiej”. Ta prognoza jest szczególnie niepokojąca dla Europy, która w dużej mierze polega na dostawach skroplonego gazu ziemnego (LNG). Rasmussen podkreśla, że w takiej sytuacji „wzrośnie więc konkurencja pomiędzy Europą a Azją – wskazuje to na dalszy wzrost cen”. Przez cieśninę Ormuz zwykle przepływała około jedna piąta światowej ropy naftowej i LNG, co podkreśla jej strategiczne znaczenie dla globalnego rynku energetycznego. Jak podaje serwis BiznesAlert.pl, zakłócenia w dostawach z tego regionu mogą mieć katastrofalne skutki dla cen surowców.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje dynamiczna, a dalsze ruchy polityczne i militarne mogą mieć daleko idące konsekwencje dla cen gazu i stabilności energetycznej w Europie. Konsumenci w Polsce i całej Unii Europejskiej muszą przygotować się na potencjalne dalsze wzrosty kosztów energii, co może znacząco wpłynąć na domowe budżety.