Rozejm w Zatoce Perskiej. Zaskakujące słowa z Iranu
Oficjalne stanowisko Irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w sprawie potencjalnego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi jest mocno zaskakujące. Z jednej strony, jak oświadczył w środę wiceadmirał Mohammad Akbarzadeh, wysoki rangą przedstawiciel marynarki wojennej, prawdopodobieństwo wznowienia wojny jest „niewielkie z powodu słabości wroga”. To stwierdzenie, opublikowane przez irańską agencję Tasnim, może wydawać się próbą deeskalacji, jednak dalsza część wypowiedzi budzi poważne obawy. Akbarzadeh szybko dodał, że „siły zbrojne są w stanie alertu i mają pełne magazynki”, zapowiadając „przeobrażenie strefy” od wschodu do zachodu Zatoki Perskiej w „cmentarz dla agresorów”.
Konflikt między USA i Izraelem a Iranem rozpoczął się 28 lutego izraelsko-amerykańskim atakiem na ten kraj, a od 8 kwietnia obowiązuje rozejm ogłoszony przez Waszyngton i Teheran. Od tego czasu strony prowadzą intensywne rozmowy, które mają doprowadzić do trwałego zakończenia działań zbrojnych. W miniony weekend prezydent USA Donald Trump wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone są bliskie porozumienia pokojowego z Iranem, które miałoby doprowadzić do otwarcia cieśniny Ormuz. Ten strategiczny szlak wodny jest kluczowy dla światowego handlu ropą naftową, a jego zablokowanie mogłoby wywołać globalny kryzys gospodarczy. Jednakże, jak dotąd, porozumienie nie zostało sfinalizowane ani podpisane, co tylko potęguje niepewność.
Historyczny przełom w relacjach USA-Iran?
W miniony weekend prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, wystąpił z sensacyjną deklaracją, informując, że Stany Zjednoczone są „bardzo bliskie” zawarcia porozumienia pokojowego z Iranem. To oświadczenie wywołało falę komentarzy i nadziei na szybkie zakończenie trwającego konfliktu, który od końca lutego utrzymuje region Bliskiego Wschodu w stanie podwyższonego napięcia. Głównym celem tego historycznego porozumienia ma być otwarcie strategicznej cieśniny Ormuz, co ma kluczowe znaczenie dla globalnej gospodarki i stabilności dostaw ropy naftowej. Przez ten wąski przesmyk przepływa około jednej piątej światowego zapotrzebowania na ropę, co czyni go jednym z najbardziej newralgicznych punktów na mapie świata. Zamknięcie lub ograniczenie żeglugi w cieśninie Ormuz natychmiast przekłada się na wzrost cen surowca i poważne perturbacje gospodarcze. Jak podaje Biały Dom, choć rozmowy są zaawansowane, porozumienie nie zostało jeszcze sfinalizowane ani podpisane.