Choć wydawać by się mogło, że zwykłe zakluczenie drzwi chroni nas przed złodziejami i utratą naszych kosztowności niestety - rabusie mają coraz no nowsze metody dzięki którym dostają się do naszych mieszkań. Ostatnio coraz więcej mówi się o ich sposobnie komunikacji.
Bywa, że zanim zdecydują się na włamanie, sprawdzają kiedy mieszkańcy opuszczają dom, jakie mają rytuały i zwyczaje, kiedy idą spać, czy zamykają okna i drzwi, czy w domu są zwierzęta.
Jak podaje Polski Dziennik, często również podają się za policjantów, hydraulików, pracowników spółdzielni albo gazowni czy kominiarzy, by wejść do środka i sprawdzić, co mamy w domu. Taki „zwiadowca" bądź „zwiadowcy” sprawdzają także, czy właściciel jest w domu i czy w domu jest pies. Na tym jednak nie koniec - potrafią nawet w specyficzny sposób oznaczać drzwi.
Często również podają się za policjantów, hydraulików, pracowników spółdzielni albo gazowni czy kominiarzy, by wejść do środka i sprawdzić, co mamy w domu. Taki „zwiadowca" bądź „zwiadowcy” sprawdzają także, czy właściciel jest w domu i czy w domu jest pies.
- podaje dziennik.