Złote czasy dla Bliskiego Wschodu? Trump obiecuje pomoc w Ormuzie po rozejmie z Iranem!

2026-04-08 9:46

Prezydent USA Donald Trump, zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu historycznego porozumienia o rozejmie z Iranem, zelektryzował światową opinię publiczną swoją deklaracją. Stany Zjednoczone, jak zapowiedział, zamierzają aktywnie zaangażować się w przywrócenie pełnej przepustowości strategicznej cieśniny Ormuz.

Prezydent USA Donald Trump

i

Autor: Sgt. Alicia Brand/ CC0 1.0

Historyczne porozumienie i perspektywy dla globalnego rynku ropy

Deklaracja Donalda Trumpa, opublikowana na jego platformie Truth Social, brzmi obiecująco: „Stany Zjednoczone pomogą rozluźnić korki w cieśninie Ormuz”. Prezydent USA nie poprzestał na samej zapowiedzi, snując wizje przyszłości: „Będzie wiele pozytywnych działań! Zarobione zostaną duże sumy pieniędzy. Iran może rozpocząć proces odbudowy”. Sugerując, że USA będą „w pobliżu, by upewniać się, że wszystko pójdzie dobrze”, Trump wyraził przekonanie, iż na Bliskim Wschodzie mogą nastać „złote czasy”, podobne do tych, które, jego zdaniem, obecnie doświadczają Stany Zjednoczone. 

Wcześniejsze doniesienia Trumpa wskazywały, że zawarte porozumienie z Iranem było ściśle powiązane z warunkiem odblokowania transportu ropy naftowej i gazu przez cieśninę Ormuz. Przez ten wąski przesmyk, łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim, zazwyczaj przepływa około jednej piątej światowych dostaw tych kluczowych surowców. Blokada Ormuzu, która nastąpiła w pierwszych dniach wojny rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, wywołała globalne obawy o bezpieczeństwo energetyczne. Skutki były natychmiastowe – gwałtowny wzrost cen ropy i niepewność na rynkach.

Tymczasowe zawieszenie walk i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz to dla eksporterów z Bliskiego Wschodu szansa na uwolnienie ogromnych ilości ropy naftowej, która od początku działań wojennych pozostaje uwięziona w Zatoce Perskiej. Agencja Reutera podkreśla, że według danych firmy analitycznej Kpler, w regionie znajduje się około 200 tankowców załadowanych około 130 milionami baryłek ropy naftowej i 46 milionami baryłek paliw rafinowanych. To gigantyczne zasoby, których wprowadzenie na rynek może znacząco wpłynąć na globalne ceny. Reakcja rynków była natychmiastowa i pozytywna: po ogłoszeniu zawieszenia broni z Iranem, ceny ropy Brent spadły o 13 procent, co potwierdza agencja Bloomberg. To wyraźny sygnał, że inwestorzy z ulgą przyjęli perspektywę stabilizacji dostaw.