Bielik, jak wynikało z przekazanych informacji nie mógł wzbić się w powietrze, a w okolicy głowy i dzioba widoczna była krew. Został poddany antybiotykoterapii, gdyż poza nieznacznym pęknięciem dzioba nie stwierdzono innych dolegliwości. Prawdopodobnie uległ wypadkowi w postaci zderzenia z pojazdem.
Bielik - prawdopodobnie samica po piątym kalendarzowym roku życia – w „Ptasim Azylu” został poddany antybiotykoterapii, a oprócz nieznacznego pęknięcia dzioba nie stwierdzono innych niepokojących objawów. Ptak prawdopodobnie uległ wypadkowi komunikacyjnemu - zderzenie z samochodem. Pod koniec pobytu bielika w ośrodku, ptak został wyposażony w nadajnik GPS. – Dzięki temu będziemy mogli śledzić pozycję bielika, tzn. miejsce gniazdowania, żerowania. Pozwoli nam to np. wyznaczyć strefę ochrony gniazda. Śledzenie sygnału GPS daje nam też możliwość reakcji, jeśli z ptakiem będzie działo się coś niepokojącego, np. nadawanie sygnału GPS z jednego miejsca przez dłuższy czas - powiedziała dr Ewa Burda z „Ptasiego Azylu”.
Według danych obecnie w naszym województwie mamy 100 par bielików.