Zupełnie inna stawka tego spotkania była po stronie gospodarzy. Dziki Warszawa, aby znaleźć się w czołowej ósemce ligi, musiały bezwzględnie wygrać. Każdy inny rezultat oznaczałby awans Anwilu Włocławek, dlatego presja na stołecznej drużynie była ogromna.
Początek meczu należał do zespołu z Zielonej Góry, który bardzo szybko narzucił swój rytm gry i zbudował wyraźną przewagę. Po kilku minutach gospodarze zdołali jednak opanować nerwy i wrócić do swojej gry. Wraz z upływem czasu Dziki zaczęły systematycznie odrabiać straty, poprawiły defensywę i coraz skuteczniej punktowały w ataku.
Ostatecznie Dziki Warszawa zwyciężyły 98 do 86, zapewniając sobie miejsce w pierwszej ósemce i awans do Pucharu Polski. Dla zespołu z Zielonej Góry była to porażka, która nie miała już jednak wpływu na ich udział w turnieju finałowym.