Jest areszt dla kierowcy, który uciekał przed policją przez centrum miasta

2023-01-19 9:48

51-latek w poniedziałek przez kilka kilometrów pędził ulicami Bydgoszczy. Złamał też sądowy zakaz prowadzania pojazdów i sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy. Teraz został aresztowany na trzy miesiące.

Kajdanki
Autor: Archiwum serwisu

W poniedziałek (16.01) policjanci chcieli zatrzymać kierowcę bmw do kontroli drogowej. Ten jednak zignorował wszelkie sygnały i nie zatrzymał się. Jak mówi komisarz Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji: "51-latek nie stosował się do dawanych przez policjantów sygnałów do zatrzymania i kontynuował ucieczkę ulicami Bydgoszczy. Wjeżdżał wielokrotnie na chodnik, czym zmuszał pieszych do gwałtownej ucieczki. Stwarzał dla nich duże niebezpieczeństwo. Do ścigającego go patrolu dołączyły kolejne. Ostatecznie podczas próby zatrzymania bmw na ulicy Wojska Polskiego — przy wjeździe na Trasę Uniwersytecką, kierowca doprowadził do kolizji z radiowozem. Tam zakończył swoją brawurową ucieczkę i został zatrzymany".

51-letni kierowca był trzeźwy. Został jednak zbadany na obecność innych substancji w organizmie. Nie są jeszcze znane wyniki tego badania. Usłyszał już zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Do tego złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący do sierpnia 2025 roku. Nie zatrzymał się także do kontroli drogowej i uciekał przed policjantami. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. Sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.