Feminatywy - używać ich czy nie?

2022-01-27 18:00

W ciągu ostatnich kilku lat nasilił się trend tworzenia żeńskich form gramatycznych zawodów czy funkcji. Rodzi się pytanie nie tyle o poprawność językową, ale czemu dotychczas nie powstały od wszystkich form zawodów czy funkcji męskich.

zdjęcie ilustracyjne
Autor: pixabay.com/ Archiwum prywatne

Feminatywy to żeńskie formy gramatyczne nazw zawodów i funkcji, z przyrostkami potocznie zwanymi „żeńskimi końcówkami”. Służą do nazywania kobiet ze względu na ich np. tytuł, pełnioną funkcję, zawód, przynależność narodową, pochodzenie, wyznanie itd.

W języku polskim znamy dużo takich przykładów: lekarka, nauczycielka, dyrektorka, sprzątaczka itd., ale w ciągu ostatnich lat nasiliło się zjawisko tworzenia żeńskich form zawodów. Spotykamy się z nazwami jak np.: psycholożka, wiceprezydentka czy kierowczyni. Czy feminatywy powinniśmy tworzyć, nawet jeżeli wydają się one nam brzmiące "nie tak"?

Rada Języka Polskiego w oświadczeniu wydanym w 2019 roku poinformowała, że: "w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa. Stosowanie feminatywów w wypowiedziach [...] jest znakiem tego, że mówiący czują potrzebę zwiększenia widoczności kobiet w języku i tekstach. Nie ma jednak potrzeby używania konstrukcji typu Polki i Polacy, studenci i studentki w każdym tekście i zdaniu, ponieważ formy męskie mogą odnosić się do obu płci."

Z kolei inne autorytety językoznawcze w Polsce, np. prof. Bralczyk przy prof. Miodek stoją przy stanowisku, że jeżeli formy te są utworzone poprawnie gramatycznie, nie ma przeciwskazań, aby je stosować. Wniosek? Jeżeli mamy potrzebę tytułowania pełnionych funkcji czy zawodów kobiet feminatywami, np. psycholożka, profesorka czy burmistrzyni - róbmy to. Jeżeli natomiast wolimy klasyczne formy: pani profesor, pani psycholog czy pani burmistrz - też możemy przy nich zostać.

Listen to "Feminatywy - używać czy nie?" on Spreaker.