Przed nami Black Friday. Czy warto ulec zakupowemu szaleństwu?

2021-11-24 18:00
fot. zdjęcie ilustracyjne
Autor: fot. pixabay.com

Idea jednodniowych promocji w Polsce jest znana od kilku lat. Wiele osób przekonało się, że na takich wyprzedażach niewiele zaoszczędzają, ale jest też wielu miłośników takich akcji. Grunt to rozsądek.

Od tygodnia w telewizji, radio czy na portalach internetowych możemy zaobserwować natłok reklam zapowiadających akcję promocyjną Black Friday. To piątek po amerykańskim święcie Dziękczynienia, uznawany za najbardziej dochodowy dla sprzedawców dzień w roku. Wtedy wiele sklepów jest otwartych dłużej, niektóre całą dobę a towary można kupić z dużymi zniżkami. Ta akcja promocyjna do Polski przywędrowała w 2015 roku. Wtedy był to tylko jeden dzień przecen, teraz wiele firm decyduje się na organizowane black tygodnia, dwóch, czasem nawet akcje promocyjne trwają miesiąc. Czy warto poddać się zakupowemu szaleństwu?

Gdy kilka lat temu pojawiło się to enigmatyczne hasło „Black friday”, wiedzieliśmy, że chodzi o jednodniowe promocje i czasem można upolować towary w bardzo dobrych cenach. W wielu przypadkach okazało się to jednak złudnie niską promocją, dlatego na przestrzeni lat, emocje wokół idei Black Friday nieco się ostudziły. Z kolei firmy poszły w drugą stronę – z promocji jednodniowej, często przekuwają ją w „Black week”.

Nie jest to złe, jeżeli skorzystamy z promocji. Warto to jednak zaplanować co chcemy kupić, dać sobie kilka dni na decyzję a nie kupować pod wpływem chwili. Często może się to odbić negatywnie na kondycji naszego portfela, ponieważ obniżka ceny niepotrzebnego nam towaru z 500 zł na 100 zł, to wciąż wydaje 100 zł.

Alternatywą dla Black Friday jest green friday – inicjatywa, która nakłania do zakupów z głową, bez presji i w spokoju. Pamiętajmy, że nadmierne kupowanie to także obciążenie dla środowiska. W końcu na każdy kupiony przedmiot musiała być zużyta konkretna ilość wody czy wyemitowana objętość CO2.

Wydłużenie akcji promocyjnych to także okazja dla wielu oszustów. Miniporadnik o tym jak się przed nimi ustrzec, wydał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.