To największa ewakuacja w historii miasta. Ponad trzy tysiące głogowian musiało dzisiaj rano opuścić miejsca zamieszkania z powodu bomby odkrytej wczoraj podczas prac remontowych na Alei Wolności. Nieczynne były także okoliczne sklepy, banki i restauracje. Chociaż akcja usuwania niewybuchu sparaliżowała życie w centrum, to mieszkańcy nie odczuwali strachu. Do takich sytuacji są już bowiem przyzwyczajeni.
- Policja przyszła i poinformowała o ewakuacji - mówiła jedna z mieszkanek. - To często się zdarza, więc spokojnie podeszliśmy. Podjechał autobus miejski i zawiózł nas do szkoły - mówił jeden z ewakuowanych głogowian. W sumie w Szkole Podstawowej nr 2 schronienie znalazła setka mieszkańców.
Akcja saperska po kilku godzinach zakończyła się sukcesem. 250-kilogramowa bomba lotnicza została przetransportowana na poligon. - To była stosunkowo szybka akcja - powiedział oficer prasowy głogowskiej policji Bogdan Kaleta.