Nielegalne składowisko odpadów w Głogowie. Majewski: "Władze miasta działają zbyt późno"

2018-09-12 10:28

Wraca temat nielegalnego składowiska odpadów przy ulicy Południowej. Radny miejski Sławomir Majewski oskarża władze miasta o zbyt późne podjęcie kroków w tej sprawie. - Radny nie zna prawa - odpowiedział prezydent Rafael Rokaszewicz.

Nielegalne składowisko odpadów w Głogowie
Autor: Archiwum serwisu

Rozpuszczalniki, farby, emulsje i inne niebezpieczne odpadki nielegalnie składowane na terenie jednego z zakładów przy ulicy południowej wciąż niepokoją i stwarzają zagrożenie dla środowiska i mieszkańców głogowa. Uczucie strachu potęguje świadomość pożaru, do jakiego doszło w lipcu na podobnym składowisku w Jakubowie. Zdaniem radnego miejskiego Sławomira Majewskiego, władze miasta działają opieszale w tym temacie. - Dopiero musiał nastąpić wielki problem w Jakubowie, żeby osoby za to w mieście odpowiedzialne, podjęły odpowiednie działania - powiedział Sławomir Majewski. - Dzisiaj stan prawny jest taki, że można było to zrobić dużo wcześniej. Radny Majewski chciał, aby na wczorajszej sesji rady miasta władze udzieliły informacji na temat działań w sprawie składowiska odpadów. Pokazał też zdjęcia, które nadesłał mu jeden z mieszkańców. Widać na nich skale zjawiska i rozlane substancje. Radni nie przychylili się do wniosku Majewskiego i specjalnego punktu dotyczącego tej sprawy nie było. - Dziwi mnie to, że radni nie przegłosowali tego wniosku. Czy radni się czegoś boją? Czy może kogoś kryją? - pytał radny. - Przypominam, że na najbliższej sesji w planach jest punkt dotyczący informacji na temat działań prezydenta w sprawie tego składowiska - powiedział z kolei radny Norbert Penza. – Nie ma mowy o opóźnionym działaniu – odpowiedział na atak Majewskiego prezydent Rafael Rokaszewicz. - Radny nie zna przepisów i nie wie, jakie są procedury. Jeśli radnemu zależałoby na tej informacji, to złożyłby ten wniosek kilka dni przed sesją tak, abyśmy mogli się przygotować - dodawał włodarz Głogowa. Prezydent poinformował jednak, że podjęto już kroki, które pozwolić mają na usunięcie niebezpiecznych odpadów. - Podpisałem postanowienie o postępowaniu zastępczym i rozpisaliśmy przetarg na unieszkodliwienie tych odpadów - przyznał Rokaszewicz.

Materiał Mateusza Króla: