Remont kosztować będzie ponad 10 milionów złotych. Na ten cel głogowski ratusz dołoży 2,5 miliona, Wschowa 0,5 miliona a ponad 8 spółka Polskie Koleje Państwowe. Projekt był chwilowo zagrożony, ponieważ Leszno wycofało się z tej inwestycji. Pomimo tego dzięki wspólnym staraniom Głogowa i Wschowy przedsięwzięcie doszło do skutku. - Mówi prezydent Rafael Rokaszewicz.
Przywrócenie pociągów do Leszna oznacza niebagatelne koszty utrzymania linii kolejowej. Kolej jest deficytowa i utrzymanie tylu połączeń w sali roku może wynosić nawet od 8 do 10 milionów złotych. Te wydatki wezmą na siebie marszałkowie województw: dolnośląskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. Uruchomienia połączeń możemy spodziewać się najwcześniej w połowie przyszłego roku.