Ceny ropy naftowej spadają po porozumieniu USA-Iran
Informacje o spadku cen ropy naftowej napłynęły w nocy ze środy na czwartek. Jak podają maklerzy, baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na lipiec na nowojorskiej giełdzie NYMEX spadła o 2,50 procent, osiągając cenę 74,87 USD. Podobnie było z ropą Brent na giełdzie ICE, gdzie w dostawach na sierpień wyceniana była na 77,84 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 2,15 procent. Tak dynamiczna reakcja rynków jest bezpośrednim wynikiem deklaracji prezydenta USA, Donalda Trumpa. Amerykański przywódca poinformował media o podpisaniu wstępnego porozumienia z Iranem, wychodząc z kolacji w Wersalu. „Podpisane. Podpisane w Wersalu, właśnie to podpisałem” – powiedział dziennikarzom Trump.
Źródło stacji CNN przekazało, że strona amerykańska natychmiast przesłała zdjęcie podpisanego memorandum Irańczykom, co miało potwierdzić zawarcie układu. Z kolei rzecznik irańskiego MSZ, Esmail Baghaei, oświadczył, że prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, „cyfrowo” podpisał memorandum. „Memorandum między Iranem a USA zostało już oficjalnie sfinalizowane, ponieważ obie strony złożyły pod nim podpisy” – oznajmił Baghaei, potwierdzając historyczne wydarzenie.
Dodał, że planowana na piątek w Szwajcarii ceremonia podpisania dokumentu ostatecznie się nie odbędzie, jednak zespoły negocjacyjne obu stron pozostaną w tym kraju. Baghaei podkreślił w państwowej telewizji, że Iran musi mieć możliwość swobodnej sprzedaży swojej ropy naftowej, a jej transport i ubezpieczenia nie mogą napotykać żadnych problemów. Zaznaczył również, że jego kraj musi otrzymywać pełne dochody ze sprzedaży surowca.
Analitycy ostrzegają przed euforią
Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP, studzi jednak nastroje. „Łatwą częścią było osiągnięcie porozumienia USA-Iran, ale trudniejszą częścią jest określenie, w jakim stopniu zakłócenia transportu w ostatnich kilku miesiącach staną się trwałe” – powiedział ekspert, cytowany przez agencje informacyjne. Oznacza to, że choć chwilowo ropa tanieje, długoterminowa stabilizacja nie jest jeszcze przesądzona. Analitycy Goldman Sachs ocenili, że eksport z Zatoki Perskiej ma się „normalizować” do końca przyszłego miesiąca. Mimo to wskazali w rynkowej nocie, że przepływy mogą się odbudować jedynie do 70 procent poziomu sprzed wojny.
Tymczasem, chociaż ceny ropy na globalnych rynkach wyraźnie spadają, presja na zapasy surowca pozostaje mocna. Amerykański Departament Energii (DoE) poinformował, że zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu spadły o 8,26 mln baryłek, czyli o 1,94 procent, do 418,22 mln baryłek. Co więcej, zapasy surowca w hubie Cushing, największym amerykańskim centrum magazynowania komercyjnego ropy, spadły do około 20 mln baryłek. Taki poziom jest uważany przez traderów na rynkach ropy za minimum operacyjne, co może zwiastować potencjalne problemy w przyszłości, jeśli popyt ponownie wzrośnie. Zapasy benzyny spadły w tym czasie w USA o 906 tys. baryłek, czyli o 0,42 procent, do 214,23 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 951 tys. baryłek, czyli o 0,93 procent, do 103,05 mln baryłek – podał DoE.