Do zatrzymania doszło 29 września kilka minut przed godz. 1:00 w nocy. Sąd nie miał litości dla recydywisty. Mężczyzna usłyszał surowy wyrok, który ma stanowić jasny sygnał, że jazda po alkoholu – szczególnie w przypadku osób, które już wcześniej łamały przepisy – nie pozostanie bez konsekwencji.
Wyrok obejmował:
- 1 rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności,
- podanie wyroku do publicznej wiadomości,
- dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych,
- przepadek równowartości pojazdu,
- świadczenie pieniężne w kwocie 10 000 zł.
Kierowca z sądowym zakazem, do tego pijany, to zagrożenie na drodze, które może doprowadzić do tragedii. Stosowanie trybu przyspieszonego, w przypadku kierowców z sądowym zakazem, oznacza nieuchronność kary i rozpatrzenie sprawy przez sąd w ciągu maksymalnie 48 godzin od chwili zatrzymania kierowcy.