Ze wstępnych ustaleń wynika, że autobusy bez pasażerów stały na poboczu jezdni, bo jeden z nich miał ulec awarii. W pewnym momencie zahaczył o nie samochód ciężarowy, który wjechał do rowu i zaczął się palić.
W wypadku zginął kierujący ciężarówką, a dwóch kierowców autobusów trafiło do szpitala. Na miejsce wezwano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w tym jeden z Gorzowa.