Bp A. G. Miziński: Droga do pojednania po schizmie [AUDIO]

Schizma, do której doszło 1 lipca w wyniku udzielenia święceń biskupich bez mandatu papieskiego członkom Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, wywołała poważne konsekwencje kanoniczne zarówno dla duchownych, jak i części wiernych świeckich związanych z Bractwem. Dzień później Dykasteria Nauki Wiary opublikowała notę wyjaśniającą skutki tego aktu oraz wskazującą drogę powrotu do pełnej jedności z Kościołem katolickim.

watykan
Autor: zdjęcie poglądowe/ Canva.com

Na czym polega ekskomunika latae sententiae? Kogo obejmuje? Czy wszyscy wierni uczestniczący w liturgii Bractwa zostali objęci karą? I wreszcie - jak wygląda procedura pojednania z Kościołem? O tym mówi bp dr hab. Artur G. Miziński, karnista, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ekskomunika następuje z chwilą popełnienia czynu

Punktem wyjścia jest wyjaśnienie charakteru kary przewidzianej przez prawo kanoniczne. W przypadku konsekracji biskupiej udzielonej bez papieskiego mandatu Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. przewiduje ekskomunikę latae sententiae, a więc karę zaciąganą automatycznie.

Jak przypomina bp Artur G. Miziński, zgodnie z kan. 1387 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 roku: „Biskup, który bez papieskiego zlecenia konsekruje kogoś na biskupa, a także ten, kto od niego konsekrację przyjmuje, zaciągają ekskomunikę latae sententiae zarezerwowaną Stolicy Apostolskiej”.

Ekspert podkreśla, że jest to najcięższa spośród kar poprawczych przewidzianych przez prawo kanoniczne.

- Ekskomunika jest najcięższą z cenzur. Zakazuje ona temu, który jest w tej karze, sprawowania Ofiary Eucharystycznej i pozostałych sakramentów, także przyjmowania sakramentów oraz sprawowania sakramentaliów i pozostałych ceremonii kultu liturgicznego - wyjaśnia bp Miziński.

Istotną cechą tej sankcji jest fakt, że nie wymaga ona wcześniejszego wyroku sądu kościelnego.

- Jeśli dane przestępstwo zagrożone jest karą ekskomuniki latae sententiae, to popełniający to przestępstwo już w tym momencie wchodzi w tę karę i jej wszystkie skutki. Nie ma potrzeby żadnego procesowania - zaznacza kanonista.

Schizma i jej konsekwencje

Zdaniem bp. Mizińskiego wydarzenia z 1 lipca oznaczają ponowne zerwanie komunii Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X z Kościołem katolickim. Jak przypomina, mimo wcześniejszych działań podejmowanych przez kolejnych papieży - od św. Pawła VI i św. Jana Pawła II, przez Benedykta XVI, aż po papieża Franciszka - Bractwo ponownie zdecydowało się na wyświęcenie biskupów bez zgody Stolicy Apostolskiej.

- To bolesna historia naznaczona dwoma poważnymi rozłamami, które doprowadziły Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X do odłączenia się od papieża i zerwania komunii z Kościołem rzymskim - mówi ekspert.

Konsekwencje tego aktu wykraczają poza samych biskupów. Bp Miziński zwraca uwagę, że zgodnie z Notą Dykasterii Nauki Wiary księża Bractwa sprawują sakramenty niegodziwie, natomiast sakrament pokuty udzielany przez nich oraz małżeństwa, przy których asystują, są nieważne. Oznacza to, że skutki schizmy dotyczą również wiernych korzystających z tych posług.

Kogo obejmuje ekskomunika?

Najbardziej oczywista odpowiedzialność dotyczy biskupów uczestniczących w nielegalnych konsekracjach.

- Ta kara dotyczy biskupów konsekrujących i przyjmujących konsekrację biskupią - wyjaśnia bp Miziński.

Jednak, jak wskazuje Nota Dykasterii, nie kończy się ona na sześciu biskupach.

- Kara dotyczy także szafarzy świętych, czyli kapłanów należących do Bractwa Św. Piusa X. Są oni traktowani jako schizmatycy po akcie, który się dokonał 1 lipca bieżącego roku i pozostają w karze ekskomuniki latae sententiae zgodnie z kanonem 1364 §1 KPK’83 - tłumaczy bp Miziński.

Najbardziej złożona pozostaje sytuacja wiernych świeckich. Ekspert podkreśla, że sama obecność na liturgii Bractwa nie oznacza automatycznego popadnięcia w ekskomunikę.

- By zostać objętym tą karą, trzeba w sposób odpowiedzialny i świadomy pozostawać we wspólnocie Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X. Ta subiektywna ocena jest tutaj tym delikatnym punktem decydującym w dużej mierze o tym, czy kara ekskomuniki została zaciągnięta - zaznacza.

Jak kapłan może wrócić do pełnej jedności z Kościołem?

Najbardziej szczegółowo Nota Dykasterii Nauki Wiary opisuje drogę powrotu duchownych. Jak wyjaśnia bp Miziński, pierwszym krokiem jest znalezienie ordynariusza gotowego przyjąć kapłana opuszczającego Bractwo.

- Powinien znaleźć ordynariusza, którym będzie albo biskup diecezjalny, albo wyższy przełożony kleryckiego instytutu zakonnego na prawie papieskim lub stowarzyszenia życia apostolskiego na prawie papieskim instytutów na prawie papieskim, gotowego przyjąć go ad experimentum, czyli na czas próby - wyjaśnia.

Nie jest to jednak jedyny warunek. Kapłan musi zaakceptować nauczanie Soboru Watykańskiego II oraz uznać ważność sprawowania Mszy św. według Novus Ordo Missae, nawet jeśli pozostaje przywiązany do liturgii tradycyjnej. Kolejnym krokiem jest osobista prośba skierowana do Ojca Świętego.

- Kapłan będzie musiał napisać własnoręcznie list do Ojca Świętego, w którym się przedstawi i poprosi o zwolnienie z cenzur zaciągniętych wskutek przyjęcia święceń od biskupa ekskomunikowanego lub związanego nieprawidłowością, albo – będąc wyświeconym ważnie i zgodnie z prawem - zaciągniętych wskutek późniejszego przystąpienia do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X - wyjaśnia bp Miziński.

Do listu należy dołączyć świadectwo święceń kapłańskich, podpisane wyznanie wiary (Professio fidei) oraz Formula adhaesionis - formułę przylgnięcia do Kościoła.

Ekspert podkreśla, że dokument ten ma bardzo konkretne znaczenie.

- Kapłan obiecuje wierność papieżowi, zobowiązując się do nieatakowania publicznie ani jego samego, ani jego nauczania. Oświadcza również, że uznaje za ważne sprawowanie Mszy Świętej zgodnie z obrzędami ogłoszonymi przez papieży Pawła VI i Jana Pawła II oraz że będzie przestrzegał norm Kodeksu Prawa Kanonicznego - tłumaczy bp Miziński.

Sytuacja wiernych świeckich

Nota Dykasterii wyraźnie odróżnia sytuację duchownych od odpowiedzialności świeckich. Jak podkreśla bp Miziński, każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny.

- Nałożenie kary na świeckich należących do Bractwa nie może być zakładane automatycznie, lecz musi być rozpatrywane indywidualnie dla każdego przypadku, ponieważ odpowiedzialność wymaga pełnej świadomości i świadomej zgody - tłumaczy.

Dokument wskazuje przykłady osób, wobec których odpowiedzialność może zostać wykazana. Chodzi przede wszystkim o członków Trzeciego Zakonu Bractwa św. Piusa X oraz wiernych regularnie uczestniczących w jego nabożeństwach i formalnie podzielających stanowisko doktrynalne Bractwa. Jeżeli wierny świecki formalnie należał do Bractwa i pragnie powrócić do pełnej wspólnoty z Kościołem, powinien złożyć miejscowemu biskupowi wyznanie wiary oraz podpisaną formułę przylgnięcia.

Jak wyjaśnia bp Miziński, oznacza to „formalny akt pełnej przynależności do doktryny i posłuszeństwa wobec hierarchii katolickiej pod jurysdykcją miejscowego ordynariusza, który jest gwarantem jedności Kościoła lokalnego”.

Po otrzymaniu wymaganych dokumentów to ordynariusz decyduje o sposobie i terminie przyjęcia wiernego do pełnej wspólnoty Kościoła. Jednocześnie Nota wyraźnie chroni osoby, które uczestniczyły w liturgii Bractwa wyłącznie z powodów duchowych lub liturgicznych.

- „Nie należy obarczać winą świeckich, którzy uczęszczali do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X wyłącznie z powodów liturgicznych lub duchowych. Także nie należy obarczać winą świeckich, którzy - choć świadomi napięć ze Stolicą Apostolską - nie odrzucają Magisterium ani władzy Biskupa Rzymu - cytuje dokument bp Miziński.

W takich przypadkach droga powrotu jest znacznie prostsza.

- Wystarczy, aby zwrócili się do kapłana pozostającego w pełnej wspólnocie z Kościołem z postanowieniem, że w przyszłości nie będą uczęszczać do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X - wyjaśnia.

Odpowiedzialność zależy od stopnia zaangażowania

Jak wynika z Noty Dykasterii Nauki Wiary oraz z wyjaśnień bp. Artura G. Mizińskiego, procedura powrotu do pełnej jedności z Kościołem została szczegółowo określona zarówno dla duchownych, jak i dla wiernych świeckich. Jednocześnie dokument wyraźnie podkreśla konieczność indywidualnej oceny odpowiedzialności osób świeckich, odróżniając formalne przynależenie do Bractwa od uczestnictwa w jego liturgii wyłącznie z powodów duchowych.

Droga pojednania pozostaje otwarta, jednak - jak pokazują przepisy przywołane przez eksperta - wymaga jednoznacznego wyznania wiary, uznania nauczania Kościoła oraz wyrażenia woli pozostawania w pełnej komunii z papieżem i Kościołem katolickim.

O konsekwencjach prawnych po schizmie Małgorzata Oroń rozmawiała z bp. dr hab. Arturem G. Mizińskim. POSŁUCHAJ!

Bp A. G. Miziński: "Droga pojednania po schizmie. Jak duchowni i wierni mogą powrócić do pełnej komunii z Kościołem?"
Źródło: Bp A. G. Miziński: Droga do pojednania po schizmie [AUDIO]