Andrzej Poczobut z żoną gościł dziś u abp Wojciecha Polaka. Wizyta miała charakter nieoficjalny. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny odwiedził Gniezno po raz pierwszy. Uczestniczył we Mszy św., a później długo rozmawiał z Prymasem Polski.
Msza św. celebrowana była w kaplicy w domu Prymasa w gronie jego domowników. Obecny był także biskup pomocniczy gnieźnieński Radosław Orchowicz. W homilii abp Wojciech Polak przyznał, że dzieje ludzkości naznaczone są wieloma trudnymi i dramatycznymi wydarzeniami, które dotykają nie tylko narodów, ale i konkretnych ludzi. Tak było w historii narodu wybranego, i tak jest dzisiaj. Zrywają się bowiem wichry – słyszymy w Ewangelii – wzbierają potoki i szaleją burze, ale dom, który posadowiony jest na skale, nie runie. To właśnie mocny fundament – mówił Prymas – pozwalał przetrwać Izraelitom czas niewoli babilońskiej, i pozwala przetrwać każdą inną niewolę zrodzoną z ludzkiej podłości, niegodziwości i nienawiści.
- Ten mocny fundament to godność, człowieczeństwo, nadzieja, wiara i miłość do Boga. Ci, którzy na tym fundamencie opierają swoje życie, choć doświadczą burz i cierpienia, przetrwają – mówił Prymas.
Msza św. sprawowana była w intencji państwa Poczobutów i wszystkich Polaków mieszkających na Białorusi. Jak przyznał aby Polak, spotkanie z człowiekiem tak niezłomnie walczącym o prawdę jest dla niego wielkim darem i sposobnością do okazania solidarności i wdzięczności za wierność i odważne świadectwo dawane „nadziei, która rodzi przyszłość”.
Z kolei Andrzej Poczobut z przejęciem mówił o pobycie w Gnieźnie jako miejscu o ogromnym znaczeniu w historii Polski. – To wielkie przeżycie – przyznał dodając, że zarówno katedra gnieźnieńska z relikwiarzem św. Wojciecha, jak i inne zabytki Wzgórza Lecha zrobiły na nim ogromne wrażenie.
Podczas wizyty w Gnieźnie państwu Oksanie i Andrzejowi Poczobutom towarzyszył prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” Mikołaj Falkowski.
Źródło: ekai