Prezydent Donald Trump ułaskawił 23 obrońców życia

2025-01-24 13:49

W czwartek, w Gabinecie Owalnym Białego Domu, w przeddzień Marszu dla Życia, który odbędzie się dziś w Waszyngtonie prezydent Donald Trump ułaskawił 23 działaczy pro-life. Tym samym spełnił obietnicę złożoną podczas kampanii prezydenckiej. Podczas Marszu dla Życia głos zabierze wiceprezydent J.D. Vance.

Donald Trump

i

Autor: Wikimedia Commons - Gage Skidmore from Surprise, AZ, United States of America/ Creative Commons

Jak zaznaczono, prezydencki akt łaski dotyczy osób, które zostały pozbawione wolności za naruszenie federalnej ustawy o swobodzie dostępu do klinik aborcyjnych. Niektóre z nich są w podeszłym wieku i w złym stanie zdrowia.

Co najmniej dwa razy podczas swojej kampanii prezydenckiej w 2024 r. Trump zapowiedział, że zamierza uwolnić uwięzionych obrońców życia. „Ci pokojowo nastawieni Amerykanie pro-life źle traktowani przez [prezydenta Joe] Bidena to dziadkowie, pastorzy, ocalały z Holokaustu i kapłan katolicki - wszyscy są bezinteresownymi, szczerymi patriotami” - czytamy w petycji firmy prawniczej z Chicago - Thomas More Society.

Podczas czterech lat urzędowania Bidena, Departament Sprawiedliwości USA postawił zarzuty ponad 30 osobom, które brały udział w demonstracjach pro-life za utrudnianie dostępu do firm aborcyjnych lub ośrodków pomocy kobietom w ciąży.

Chociaż wyższe orzeczenia tej ustawy mają również zastosowanie do osób, które utrudniają lub niszczą ośrodki ciążowe pro-life, Departament Bidena postawił zarzuty tylko w dwóch przypadkach dotyczących ataków na obiekty aborcyjne, pomimo ponad 100 incydentów, które miały miejsce za jego kadencji.

„Podczas gdy prokuratorzy Bidena niemal całkowicie zignorowali podpalenia i wandalizm setek kościołów i ośrodków ciążowych pro-life, zaciekle ścigali Amerykanów pro-life” - dodano w petycji.

Najdłuższy wyrok wydano rok temu na Lauren Handy. Kobieta dostała cztery lata i dziewięć miesięcy więzienia za swoją rolę w proteście w ośrodku aborcyjnym w Waszyngtonie. Drugi najdłuższy wyrok zapadł w przypadku Bevelyn Beatty Williams, która otrzymała trzy lata i pięć miesięcy więzienia za protest w ośrodku aborcyjnym w Nowym Jorku.

Kilku działaczy pro-life ponad siedemdziesięcioletnich również otrzymało wieloletnie wyroki za swoje protesty.

Steve Crampton, który pracuje jako starszy radca prawny w Thomas More Society, powiedział w oświadczeniu: „Tych 21 pokojowych działaczy pro-life, z których wielu jest obecnie więzionych za odważne stawanie w obronie życia nienarodzonych, to praworządni obywatele i filary swoich społeczności”.

Źródło: ekai