Jak poinformował wikariusz generalny archidiecezji Caracas ks. Neptalí Balza, w zniszczonych w mieście świątyniach straty są tak poważne, że wprowadzono zakaz użytkowania tych obiektów do celów sakralnych. W najbliższym czasie specjalna komisja zbada też stan innych kościołów, których konstrukcja mogła zostać naruszona na skutek podwójnego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5. Strukturę budowli mogły też uszkodzić wstrząsy wtórne, które wystąpiły w Wenezueli ponad 1,1 tys. razy.
W czwartek przewodniczący parlamentu Wenezueli Jorge Rodriguez poinformował, że liczba zabitych wzrosła do 3889. Liczba rannych pozostaje niezmienna od wtorku utrzymując się na poziomie 16 740. Podobnie jest z osobami, które straciły dach nad głową. W sumie jest ich 17 907, z których 16 891 trafiło do 89 tymczasowych obozowisk prowadzonych przez rząd. Do czwartku, jak przekazał Jorge Rodriguez, służby pomogły uratować 6 462 osoby.
W dalszym ciągu władze nie opublikowały informacji o liczbie zaginionych. Utworzona z inicjatywy obywateli platforma internetowa służąca lokalizacji poszukiwanych osób zawiera ponad 30 tys. nazwisk osób, po których zaginął ślad 24 czerwca, kiedy Wenezuelę nawiedził kataklizm. Jedyne oficjalne szacunki opublikowano 25 czerwca, czyli nazajutrz po trzęsieniu ziemi. Rząd w Caracas przekazał wtedy w oświadczeniu, że poszukiwanych jest 157 osób.
Źródło: ekai