Z Częstochowy do Rzymu - na piechotę! 19-latek zrobił to w intencji Kościoła w Polsce

2021-09-03 20:21 STAN
Z Częstochowy do Rzymu - na piechotę! 19-latek zrobił to w intencji Kościoła w Polsce
Autor: pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne Z Częstochowy do Rzymu - na piechotę! 19-latek zrobił to w intencji Kościoła w Polsce

Wyjątkowy wyczyn 19-latka. Szymon Szymański postanowił odwiedzić Rzym, a jako środek transportu wybrał... własne nogi! Wędrówka zajęła mu 59 dni. Jak wyglądała jego podróż?

- Spał na ławkach, przystankach autobusowych i na plebaniach. Jedną z ostatnich nocy swojej wędrówki spędził na placu św. Piotra razem z bezdomnymi - informuje vaticannews.va.

Młody pielgrzym wyruszył z Pomlewa koło Gdańska. Jak czytamy w wywiadzie Łukasza Sośniaka, Szymon wcześniej uczestniczył w zorganizowanych pielgrzymkach na Jasną Górę, ale to było dla niego za mało. Podczas swojej pielgrzymki naśladował świętego Franciszka z Asyżu.

Czytaj także: W poniedziałek w stolicy odsłonięcie popiersia Prymasa Tysiąclecia

- Zabrałem ze sobą niewielką ilość pieniędzy, które szybko się skończyły. Przygotowałem się jak najlepiej potrafiłem. Brak przygotowania byłby bardziej wystawianiem Pana Boga na próbę niż zaufaniem Mu. Zaszczepiłem się też na Covid. O wiele więcej pieniędzy niż ze sobą wziąłem otrzymywałem w drodze od księży. Było ich tyle, że od czasu do czasu mogłem sobie pozwolić nawet na zjedzenie obiadu w restauracji. To było piękne, że jednego dnia jestem jak bezdomny, śpię na ławce przed kościołem, albo na przystanku autobusowym, a drugiego dnia czuję się jak król – bo zaproszono mnie nawet na degustację win – i śpię w normalnym łóżku – powiedział w rozmowie z papieską rozgłośnią Szymon Szymański. – Dla mnie ta wędrówka była drogą od chłopca do mężczyzny. Nauczyła mnie trzymać się rzeczywistości, dzięki niej stałem się bardziej wyrozumiały dla innych i dla samego siebie. Dużo dała mi także w kontekście relacji z Bogiem. To była jedna z moich intencji: nie chodziło mi już nawet o poprawę życia, ale chciałem, żeby Pan Bóg po prostu coś z nim zrobił. Moja relacja z Bogiem wygląda obecnie o wiele dojrzalej. Szedłem też w intencji Kościoła w Polsce - czytamy na stronie vaticannews.va.

Prymas Tysiąclecia cz_2