Abp. Marek Jędraszewski o wyobraźni miłosierdzia w Światowy Dzień Ubogich

2021-11-13 23:33

– "Ileż nam potrzeba wyobraźni miłosierdzia. Jakże bardzo potrzebujemy serca, które potrafi kochać nie słowami, ale czynem" – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. odprawionej w Światowy Dzień Ubogich w Bazylice Mariackiej.

Abp. Marek Jędraszewski - Światowy Dzień Ubogich
Autor: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/ Materiały prasowe Abp. Marek Jędraszewski - Światowy Dzień Ubogich

W swojej homilii metropolita krakowski nawiązał do orędzia jakie na tegoroczny Światowy Dzień Ubogich skierował Papież Franciszek. Jak podkreślał metropolita krakowski, Ojciec Święty w centrum swego orędzia postawił samego Chrystusa. Przypomniał również słowa papieża, że  spotykając się z ubogimi należy dać się przez nich prowadzić i ewangelizować, ucząc się pokory i gotowości do niesienia pomocy.

- Tu nie chodzi tylko o jednorazowy gest, o jałmużnę, pieniądz rzucony mniej lub bardziej obojętnie raz na jakiś czas. Tu chodzi o to,  by w tych bardziej od nas potrzebujących siostrach i braciach zrozumieć - to jest człowiek, brat naszego Boga- mówił abp. Jędraszewski.

Jak dodał metropolita krakowski, należy w tych potrzebujących dojrzeć osoby, które mówią o ubogim Chrystusie. W zasadzie można by powiedzieć, Bóg stawia je na drodze wielu ludzi, by otrzymali łaskę jeszcze bardziej ufnego zdążania do Niego. Arcybiskup stwierdził, że należy zrozumieć godność człowieka bardziej od nas potrzebującego w nowych wymiarach ludzkich potrzeb. Przypomniał też słowa św. Jana Pawła II, który w 2002 roku podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny wzywał do wyobraźni miłosierdzia.

- Ileż nam potrzeba wyobraźni miłosierdzia. Jakże bardzo potrzebujemy serca, które potrafi kochać nie słowami, ale czynem – dodał arcybiskup.

Po Eucharystii dla potrzebujących na Placu Mariackim przygotowano blisko tysiąc paczek z szalikami, czapkami i skarpetami. Na każdego czekała także ciepła grochówka i termos.

- Oprócz duchowych przeżyć przygotowaliśmy konkretne pakiety w tym ponad 700 porządnych termosów z ciepłą zupą, którą przygotowały siostry Albertynki. Liczy się wrażliwość i czułość serca, by się nie przyzwyczajać, bo ubogich mamy zawsze u siebie -mówił  ks. Tomasz Stec dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej. 

Po paczki przy Bazylice ustawiały się długie kolejki chętnych, nikt nie odszedł z pustymi rękami. Prawdziwą furorę zrobiły termosy wypełnione gorącą grochówką. Błyskawicznie rozeszły się też czapki, szaliki i rękawice.

- To jedyna okazja, żeby dostać coś w ramach pogody, która już nas niestety już nie rozpieszcza musimy  być przygotowani już na całodzienny pobyt na polu - cieszył się Pan Adam.

- To co Ci ludzie dla nas robią, to naprawdę piękna rzecz, bardzo to szanują i jestem bardzo wdzięczny- dodawał Pan Krzysztof.

Przez cały weekend na potrzebujących w Krakowie czekały również bezpłatna pomoc medyczna, porady prawne i doradztwo zawodowe oraz opieka duszpasterska. W tym roku z powodu pandemii zrezygnowano z tradycyjnego namiotu spotkań na Małym Rynku, organizatorzy liczą jednak, że powróci już w przyszłym roku.