Chce 8 mln złotych odszkodowania za śmierć syna

2016-02-24 10:20

Krakowianka Krystyna Nowak pozwała dwa krakowskie szpitale, pogotowie i niepubliczny zakład opieki zdrowotnej o błąd w sztuce lekarskiej. Domaga się od nich 8 milionów złotych odszkodowania za śmierć swojego syna.

Szpital Narutowicza w Krakowie - min. tam trafił pacjent. Fot. Ewa Sas, Radio Plus.
Autor: Archiwum serwisu

Wszystko zaczęło się w lipcu 2011 roku, kiedy syna rozbolał ząb. - Poszedł do stomatologa. Ten albo przewiercił kanał, albo roztrzaskał, albo zostawił obce ciało w zębie - wspomina Krystyna Nowak. - Z tego powodu zaczęły się opuchlizna i gorączka. Drugiego dnia Szpital Narutowicza w ogóle go nie przyjął. Kazali iść z powrotem do dentysty. Przyjęła go inna dentystka, która leczyła ten ząb w gorączce - 40 stopni! Przez kolejne dni stan syna się pogarszał. Wymiotował i znów miał gorączkę. Ostatecznie trafił do szpitala im. Narutowicza. Następnie przewieziono go na hematologię szpitala Uniwersyteckiego. Zaledwie dzień później chłopak zmarł na sepsę. I tu zdaniem biegłych tkwi problem, bo lekarze z Narutowicza postawili diagnozę białaczki. - Szpital zachował należytą staranność. Diagnozowano i leczono pacjenta, tak jak powinno, czyli zgodnie z wiedzą i sztuką medyczną oraz z zachowaniem należytej staranności - odpiera zarzuty Agnieszka Marzęcka ze szpitala im. Narutowicza. Ani szpital uniwersytecki ani krakowskie pogotowie ratunkowe nie chciały komentować tej sprawy. Kolejną rozprawę wyznaczono na drugą połowę kwietnia.

Posłuchaj materiału Ewy Sas