Uroczystościom pogrzebowym w wawelskiej katedrze przewodniczył metropolita krakowski abp. Marek Jędraszewski. W swojej homilii hierarcha przywołał życiorys ks. Zdzisława Sochackiego i fragmenty jego testamentu. Urodził się 19. listopada 1954 r. w Suchej Beskidzkiej. W 1973 r. wstąpił do krakowskiego seminarium. Święcenia diakonatu przyjął w roku 1978 z rąk kard. Karola Wojtyły, a prezbiteratu rok później z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez dziesięć lat był wikariuszem w parafiach Chrystusa Króla w Bielsku-Białej oraz Świętej Rodziny w Zakopanem. Przez 18 lat pracował w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej – jako prefekt i prokurator, czyli ekonom. Z racji dogłębnie przeprowadzonych remontów budynku seminarium ks. Sochackiego obdarzono tytułem „Zdzisław Odnowiciel”
Pozostała po nim pełna wdzięczności, obrosła pięknymi licznymi anegdotami, pamięć z strony jego bardzo licznych wychowanków, którzy wspominają go z wielkim szacunkiem, a dzisiaj także z niemałym żalem – mówił metropolita krakowski.
Wspominając zmarłego abp. Jędraszewski podkreślał również wagę katedry wawelskiej dla Kościoła w Polsce oraz całego narodu. Jak dodał, wstępując na wawelskie wzgórze i obejmując pieczę nad Bazyliką Archikatedralną ks. prałat Zdzisław Sochacki zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że musi się zmierzyć z ogromnym skarbem chrześcijańskiej wiary, a jednocześnie historii i kultury naszej ojczyzny. Miał też w pełni świadomość, że obejmuje ogromne dziedzictwo, za które jest odpowiedzialny bezpośrednio, co sam w swoim testamencie określił jako „trudne doświadczenie"
Nieraz przychodziło mu się konfrontować z tymi, którzy nie potrafili dostrzec majestatu tej katedry, a on uważał, że musi być jej strażnikiem, musi być jej świadkiem, także przez osobiste doświadczenie i cierpienie- wspominał hierarcha.
Metropolita krakowski wspominał również dwa ostatnie przeżyte przez ks. Sochackiego wielkie wydarzenia związane z katedrą na Wawelu czyli 500-lecie Dzwonu Zygmunt i początek Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę. Arcybiskup zaznaczył, że już wtedy było widać, że Ksiądz Prałat jest słaby fizycznie, ale promieniowała z niego „autentyczna moc ducha i głęboki – zawdzięczany Bożej łasce – pokój serca”.
Obecny na uroczystościach prezydent Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył ks. Sochackiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz w imieniu prezydenta Węgier – Krzyżem Kawalerskim Orderu Węgierskiego Zasługi. Odznaczenia odebrał Edward Sochacki – brat Zmarłego. W uroczystościach pogrzebowych na Wawelu wzięli udział kard. Stanisław Dziwisz, krakowski metropolita senior, abp Józef Guzdek, metropolita białostocki, biskup gliwicki Jan Kopiec oraz krakowscy biskupi pomocniczy Damian Muskus OFM, Robert Chrząszcz i Jan Zając, a także prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Kaczyński, marszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści, konsul Węgier, przedstawiciele władz samorządowych.
Ks. Zdzisław Sochacki zmarł niespodziewanie 2 września, miał 67 lat, spoczął w grobowcu kapitulnym na Cmentarzu Rakowickim.