Mały ruch w krakowskich hotelach po ponownym otwarciu

2021-02-15 10:46

Goście przyjeżdżają jak dotąd głównie po to, aby korzystać z dodatkowych usług hotelowych takich jak baseny, czy kuchnia. Krakowscy hotelarze przyznają, że to nie jest jeszcze ten ruch, który zapewni im spokojną sytuację finansową, ale przynajmniej ktoś rezerwuje pokoje.

Otwarcie krakowskich hoteli
Autor: Archiwum serwisu

Walentynkowy weekend sprowadził do stolicy Małopolski gości z całego kraju, ale hotelarze przyznają, że większość z nich robiła po prostu przystanek w drodze do, albo z Zakopanego. Sytuacja nie jest idealna, ale jak komentują, lepszy jakiś ruch niż żaden. - Tu mamy 62 pokoje zajęte obecnie na 205 dostępnych, czyli do 50 procent mamy jeszcze trochę daleko. Liczymy na to, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej i, że z rezerwacjami dobijemy do 75 pokoi - mówi Wiceprezes Małopolskiej Izby Hotelarskiej Jacek Legendziewicz. Goście również są zadowoleni z nowej sytuacji, która umożliwia im podróżowanie. Jak twierdzą, to motywacja żeby wyjść z domu. Można pozwiedzać inne miasto, zjeść dobrą kolację lub po prostu spędzić czas ze znajomymi. - W restauracji nie można posiedzieć, ale do pokoju jedzenie przyniosą, nie trzeba robić samemu. Oprócz tego korzystamy z basenu i hotelowej sauny. Na basen sobie można iść, czy do sauny. Super sprawa - mówi gość jednego z krakowskich hoteli. Jacek Legendziewicz przyznaje, że w skali miesiąca takie obroty jak obecnie nie wystarczą aby w pełni pokryć wszystkie wydatki. Niektóre krakowskie hotele i pensjonaty jeszcze się nie otworzyły, bo nie miały tyle rezerwacji, by to się opłacało.

Posłuchaj materiału Kuby Paducha