Dolinie Prądnika grozi powódź? Tak uważają mieszkańcy i władze Prądnika Korzkiewskiego w gminie Wielka Wieś. Protestują przeciwko planom Wód Polskich, by wybudować tam zbiornik retencyjny. Zdaniem mieszkańców zarówno sama budowa jak i gromadzona w zbiorniku woda bezpowrotnie zniszczą bezcenne okazy rzadkiej zieleni. - Mamy piękne zbocza porośnięte modrzewiami, aleje grabów, która jest pomnikiem przyrody, obszar, który jest chroniony statusem otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego, programem Natura 2000, jak i też będący częścią Parku Dolinki Krakowskie - mówi mieszkaniec Prądnika Koszkiewskiego Marcin Szymański. Wody Polskie są zaskoczone tym głosem protestu i podkreślają, że obecnie cała inwestycja jest na etapie projektowym, więc to jeszcze nic pewnego. - Jest to na ten moment wstępna lokalizacja obiektu. Trwają obecnie konsultacje społeczne do 22 czerwca. Mieszkańcy jak i samorząd mogą zgłaszać uwagi i te uwagi oczywiście będą uwzględniane - mówi rzeczniczka Wód Polskich w Krakowie Magdalena Gala. Dodaje, że projekt nie ma jeszcze opinii środowiskowej. Jeśli ta okaże się negatywna, to możliwe że zbiornik w proponowanej formie w ogóle nie powstanie.
Mieszkańcy Doliny Prądnika protestują przeciwko inwestycji, która ich zdaniem zniszczy środowisko
2021-03-25
10:30
Mieszkańcy gminy Wielka Wieś pod Krakowem biją na alarm przed zniszczeniem cennej flory i fauny. Chodzi o plany Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej wody Polskie by w Dolinie Prądnika wybudować zbiornik retencyjny. Ma on zasadniczo chronić obszar przed wylewami podczas obfitych deszczów. Okoliczni mieszkańcy uważają, że nie ma takiej potrzeby a z samej inwestycji będzie więcej szkód niż pożytku.
Posłuchaj materiału Kuby Paducha