- Rozkopuje nam rabaty z kwiatami. Szczególnie przykre było to jesienią gdy rozkopał rabatkę z cenną sasanką. Na szczęście nie zniszczył wszystkich roślin, ale straty ponieśliśmy. W ciągu ostatnich kilku dni udało mu się rozkopać schronienie jeża, wyciągnął tego biednego zwierzaka, na szczęście ogrodnicy zareagowali w porę. Jeż nie ucierpiał, nawet nie zdążył się obudzić. Mamy też informacje od ornitologów, obrączkujących ptaki, że lis zaczął dobierać się do ptaków łapanych w sieci. Kilka okazów poniosło śmierć - mówi Bogusław Binkiewicz, pracownik Ogrodu Botanicznego UJ. Lis nie boi się też ludzi i śmiało podchodzi do odwiedzających Ogród. Co gorsza niektórzy traktują go jak miejscową atrakcję. - Nie wszyscy zwiedzający wykazują się odpowiedzialnością i obserwujemy, że podchodzą do niego, usiłują karmić. Pamiętajmy, że to jest dzikie zwierzę i trudno powiedzieć, jak się zachowa - narzeka jeden z pracowników Ogrodu. Lis jest prawdziwym spryciarzem. Unika zastawionych na niego pułapek, wystrychnął na dudka polującego na niego weterynarza. Przedstawiciele ogrodu przyzwyczaili się już do obecności zwierzęcia do tego stopnia, że, rozważają ogłoszenie konkursu na nadanie mu imienia.
Niesforny lis grasuje w Ogrodzie Botanicznym UJ
2021-01-28
11:06
Rozkopuje rabatki i poluje na ptaki. Nieproszony gość mocno daje się we znaki pracownikom Ogrodu, jednak jak do tej pory, nie udało się go złapać. Jak na lisa przystało rudy spryciarz z łatwością unika kolejnych pułapek.
Posłuchaj materiału Kuby Kusego