- W naszym kraju większość organów jest pochodzenia niemieckiego i organiści, by mów usłyszeć i zagrać na organach prawdziwie francuskich muszą przejechać ponad 1tys km żeby przejechać do Francji. Tutaj wszystkie elementy zostały skopiowane z oryginalnych organów francuskich więc to gratka i dla melomanów i dla wiernych i dla organistów- mówi dr Filip Presseisen z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Prokocimskie organy to kopia instrumentów z Lyonu i Saint Sebastien autorstwa legendarnego budowniczego Artistide Cavaillé-Colla, którego najsłynniejszy instrument omal nie spłonął podczas pożaru katedry Notre-Dame w Paryżu. Co wyróżnia te organy spośród wielu projektów w Polsce i na świecie? Absolutnie wszystko. Przede wszystkim brzmienie, które zawsze jest wynikiem użycia konkretnych rozwiązań technicznych. Technologie te, na potrzeby krakowskiego projektu, zostały odtworzone w węgierskim warsztacie AerisOrgona wszystkie z kilku tysięcy piszczałek odlano wg dawnych wzorców, organy zasilono kilkoma wielkimi miechami, pieczołowicie odtworzono drewniane śruby i gwintowania. Organy składają się z kilku tysięcy piszczałek, ważą kilka ton, do ich budowy użyto kilkuset kilogramów cyny, ołowiu, najwyższej jakości drewna i naturalnych skór. - Artistide Cavaillé-Colle wprowadził taka innowacje do budownictwa organowego w XIX wieku, ze próbował naśladować orkiestrę. Jeden z księży, który wizytował naszą parafię stwierdził, że jeszcze czegoś podobnego w kościele nie słyszał, żeby można było tak płynnie przejść z mocnego brzmienia do brzmienia cichego. Organy mają 36 głosów ale przez wyjątkowy sposób budowy i użycie dawnych technologii brzmią jak niektóre instrumenty 80 głosowe - wylicza Filip Presseisen. Niezwykły instrument służyć będzie nie tylko wiernym ale i studentom akademii muzycznych w Polsce w tym Międzyuczelnianego Instytutu Muzyki Kościelnej w Krakowie. Do Prokocimia z parafii z Polski i zagranicy już spływają zapytania o możliwość zobaczenia i przetestowania instrumentu.
Niezwykły instrument w Prokocimiu. To francuskie organy romantyczne
2020-12-18
10:02
W tej części Europy to prawdziwa perełka. Mowa o organach, które stanęły w Parafii Miłosierdzia Bożego w Prokocimiu. To pierwsze w Europie francuskie organy romantyczne stworzone poza Francją. Choć mają "zaledwie" 36 głosów dzięki wyjątkowej budowie mogą zastąpić całą orkiestrę.
Posłuchaj materiału Michała Henkela