Pacjenci z Krakowa mają wątpliwości do szczepionki koncernu AstraZeneca

2021-03-19 10:12

Około 1/3 pacjentów szpitala MSWiA w Krakowie zrezygnowała ze szczepień preparatem AstraZeneca. W związku z tym władze placówki podjęły decyzję, że nie będą na razie zamawiać kolejnych dawek szczepionki. Władze szpitala podkreślają, że mimo obaw części pacjentów, dzięki osobom z listy rezerwowej udało się wykorzystać wszystkie dawki.

Małe zainteresowanie szczepionką firmy AstraZeneca.
Autor: Archiwum serwisu

- W naszej placówce zaszczepiliśmy AstraZenecą 1750 osób. W tej grupie zaobserwowaliśmy może jedno podejrzenie zakrzepicy i jedno podejrzenie reakcji anafilaktycznej. Nie jest to więcej, niż w przypadku innych szczepionek. Jest to nawet porównywalna statystyka do odczynów po szczepieniu na grypę - mówi doktor Krzysztof Czarnobilski, dyrektor szpitala MSWiA do spraw lecznictwa. Podobne problemy zauważalne są w innych krakowskich placówkach. Część pacjentów podczas rejestracji na szczepienie wyklucza możliwość przyjęcia preparatu AstraZeneca. - Ze szczepionką AstraZeneca jest identycznie, jak było na początku z preparatem firmy Pfizer. Były wątpliwości, że jest to szczepionka "genetyczna", pojawiały się bezpodstawne głosy, że będzie ingerować w genom człowieka, a z czasem społeczeństwo przekonało się, że nic takiego nie ma miejsca. Te same wątpliwości obserwujemy w przypadku preparatu od koncernu AstraZeneca. Trzeba jednak podkreślić, że problem dotyczy osób starszych, ponieważ młodsi pacjenci bez obaw przyjmują tę szczepionkę - mówi doktor Jerzy Radziszowski z Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie. Władze szpitala MSWiA zamierzają zamówić kolejną dostawę szczepionki AstraZeneca, dopiero gdy ich ostatni pacjenci będą mogli przyjąć drugą dawkę preparatu.

Posłuchaj materiału Łukasza Miłoszewskiego