Przypomnijmy, kilka lat temu, w ramach Festiwalu ArtBoom instalacja zagościła na pl. Centralnym. Jej pojawienie się wywołało skrajne emocje. Padały zarzuty obrazy mieszkańców czy propagowania komunizmu. Radni PiS posunęli się nawet do owinięcia rzeźby folią. - Ludzie mają dosyć takiego wspominkowego, skansenowego sposobu mówienia o historii, potrafią o niej mówić z dystansem, szukają oddechu, jakiegoś powiewu świeżości - stwierdza. Adam Grzanka, pochodzący z Nowej Huty komik i stand-uper uważa, że powrót wodza rewolucji jest strzałem w dziesiątkę. - Bardzo fajnie, jeszcze jak jest na czymś, co się nazywa Dom Utopii, a wiadomo, że idea głoszona przez tego pana była bardzo utopijna, jest bardzo w porządku. Takie pokazanie historii w sposób nieco prześmiewczy, przy okazji trochę prowokacyjny i urokliwy jest jak najbardziej w porządku - mówi. Fontanna swoim kształtem nawiązuje do pomnika Lenina, dłuta Mariana Koniecznego, który w czasach PRL stał w al. Róż.
Sikający Lenin powrócił do Nowej Huty. Kontrowersyjna fontanna na dachu Domu Utopii
2021-05-28
15:31
Seledynowa fontanna, która przed kilkoma laty wywołała w dzielnicy wielkie poruszenie, stanęła na dachu nowo powstałego Domu Utopii. Nie da się ukryć, że przyciąga uwagę. Pomysł kontrowersyjny, ale czy na pewno dobry?
Posłuchaj materiału Kuby Kusego