Krakowianie po bramkach Yawa Yeboaha, Jana Klimenta oraz Mateusza Młyńskiego pokonali Miedziowych aż 3:0 i po pierwszej serii gier zajmują pozycję lidera PKO Ekstraklasy. Udany debiut na ławce Białej Gwiazdy zaliczył również słowacki szkoleniowiec Adrián Guľa. - Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa. Ogromnie gratuluję zawodnikom i dziękuję kibicom, którzy dodali nam sporo energii. Jest to dla nas pierwszy - lecz bardzo ważny - krok, ale oczywiście chcemy dalej podążać tą drogą - mówił trener Wisły. Jak dodał szkoleniowiec, drużyna od początku była nastawiona na to, by dać z siebie maksimum, co ważne spotkanie skończyła też z czystym kontem. Na końcowy rezultat zapracowała cała drużyna. - Wierzę, że będziemy odnosić kolejne zwycięstwa, jeżeli będziemy tak pracować i tworzyć tak zgrany zespół w defensywie, zachowując produktywność w ataku -dodał Adrián Guľa. Zwycięstwo Wisła okupiła jednak kontuzjami, boisko przedwcześnie opuścił musiał strzelec pierwszego gola Yaw Yeboah, Kolejnym graczem, który nie dokończył rywalizacji był Piotr Starzyński. Z powodu razu w meczowej dwudziestce zabrakło również Jakuba Błaszczykowskiego.
W następnej kolejce 31.07 Wisła zmierzy się na wyjeździe Termaliką Bruk Bet Nieciecza.