ZDMK ma pomysł na wybrzuszenia szyn, będzie je nacinał

2021-07-28 11:57

Zarząd Dróg Miasta Krakowa znalazł niecodzienny sposób na problem szyn wyskakujących z torowiska wzdłuż ulic Zwierzynieckiej i Kościuszki. Polewanie ich zimną wodą okazało się nieskuteczne, dlatego w ruch poszły… spawarki.

Torowisko ul. Kościuszki
Autor: Archiwum serwisu Torowisko ul. Kościuszki

- Wykonaliśmy takie tymczasowe dylatacje czyli przerwy między szynami. Jeszcze bardziej upraszczając, wycięliśmy kawałek szyny, dzięki temu w czasie upałów ma możliwość wydłużenia się - tłumaczy Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Jak dodają urzędnicy rozwiązanie - choć - prowizoryczne sprawdza się, bo od kilku tygodni nie było problemów z awarią torowiska. Miejscy aktywiści pomysłem delikatnie mówiąc nie są zachwyceni. Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa twierdzi, że działania ZDMK to "pudrowanie trupa". - Takie rozwiązanie już kiedyś stosowano. Oczywiście ograniczy ono wyskakiwanie szyn, ale nie wyeliminuje całkowicie. To uszkadzanie torowiska, robienie większych dziur między szynami, więc kiedy temperatura będzie mniejsza, szyny będą się zwężać, to uskoki będą większe, co wpłynie na komfort podróży. To takie poświęcanie torowiska. Wiemy, że zgon jest bliski, robimy cokolwiek, byleby to torowisko przetrzymało - stwierdza. Urzędnicy zapewniają że, przed zimą, brakujące elementy szyn zostaną z powrotem wspawane a najprawdopodobniej we wrześniu miasto ogłosi przetarg na remont całego torowiska od Filharmonii do pętli na Salwatorze