Droga do Budapesztu rozpoczęła się od triumfu podczas Bratislava Choir and Orchestra Festival. To właśnie dzięki temu sukcesowi lubelski zespół otrzymał prawo udziału w konkursie określanym mianem „rywalizacji zwycięzców”. W tegorocznej edycji wystąpiło 36 chórów reprezentujących 20 państw, a o Grand Prix walczyły wyłącznie najlepsze zespoły wyłonione podczas wcześniejszych konkursów.
Choć La Musica na co dzień liczy kilkudziesięciu chórzystów, na Węgry pojechało 27-osobowe grono. Jak tłumaczy dyrygentka, Joanna Błaszczyk, nie wszyscy mogli uczestniczyć w wyjeździe, jednak nawet w kameralnym składzie udało się zaprezentować program na najwyższym poziomie.
- Sama możliwość wystąpienia obok tak uznanych chórów była dla nas ogromnym wyróżnieniem. Wiedzieliśmy, że spotykamy zespoły, które od lat zdobywają najważniejsze nagrody na świecie. Dlatego ogłoszenie wyników było dla nas wielkim zaskoczeniem. Do dziś trudno uwierzyć, że to właśnie my zdobyliśmy Grand Prix - przyznaje dyrygentka.
Za sukcesem stoją długie miesiące systematycznej pracy. Próby odbywały się trzy razy w tygodniu, a przygotowania obejmowały nie tylko doskonalenie brzmienia chóru, lecz także ruch sceniczny oraz indywidualną pracę solistów.
– To były bardzo wymagające przygotowania. Każdy z nas musiał poświęcić dużo czasu, aby cały program był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Wiedzieliśmy, że na takim konkursie liczy się każdy element występu – mówi chórzystka Jagoda.
Program konkursowy wymagał zaprezentowania utworów o zróżnicowanym charakterze. Lubelski chór wykonał ludową pieśń „Kare konie” w opracowaniu Krzysztofa Niegowskiego, „This Little Babe” z cyklu „Ceremony of Carols”, „Wróbla” Pawła Płaskonia oraz energetyczny utwór „Joyful”, znany z filmu „Zakonnica w przebraniu 2”. Taki repertuar pozwolił pokazać zarówno możliwości wokalne zespołu, jak i jego swobodę sceniczną.
Konkurs odbywał się w Béla Bartók National Concert Hall w kompleksie Müpa Budapest – jednej z najważniejszych sal koncertowych Europy, słynącej z doskonałej akustyki. Dla wielu młodych artystów był to pierwszy występ na tak prestiżowej scenie.
- To miejsce robi ogromne wrażenie. Spotkanie z chórami z różnych stron świata, możliwość wymiany doświadczeń i występ w takiej sali były przeżyciem samym w sobie. Grand Prix sprawiło, że ten wyjazd zapamiętamy na całe życie - podkreśla Joanna Błaszczyk.
Nie mniejsze emocje przeżywali sami chórzyści.
- Kiedy usłyszeliśmy nazwę naszego chóru, przez chwilę nikt nie dowierzał. Wiedzieliśmy, jak wysoki poziom prezentowali pozostali uczestnicy. To był moment ogromnej radości i wzruszenia – wspominają Żanna i Basia.
Na co dzień z chórem współpracuje także akompaniator Łukasz Buczyński, który podkreśla, że sukces jest efektem zaangażowania całego zespołu.
- Praca z tak ambitną i pełną pasji młodzieżą to prawdziwa przyjemność. Ich determinacja i systematyczność sprawiają, że mogą osiągać tak spektakularne wyniki - mówi.
Zdobycie Grand Prix otwiera przed La Musica kolejne możliwości. Zespół przygotowuje się już do nowego sezonu koncertowego, letniego obozu szkoleniowego i następnych międzynarodowych projektów, dzięki którym będzie nadal promował Lublin i Polskę na światowych scenach.
Wyjazd do Budapesztu został zrealizowany dzięki wsparciu Miasta Lublin.