Lublin - Adwentowe rekolekcje w pustostanach

2023-12-08 9:46

W ramach duszpasterskiej nauki można wybrać pomoc bezdomnym. W Lublinie ruszyły rekolekcje w pustostanach. Ich inicjatorem jest ks. Mieczysław Puzewicz z Centrum Wolontariatu.

Lublin - Adwentowe rekolekcje w pustostanach

i

Autor: Centrum Wolontariatu w Lublinie/ Archiwum prywatne

Inicjatywa praktycznych rekolekcji ma zaktywizować do działania. Duchowny zaprasza uczestników do Mobilnego Patrolu, by dostarczali bezdomnym koce, buty i ubrania.

- Jest to pomysł na to, żeby do deklaracji dołączyć dzieło, zaangażowanie, jakąś ofiarę swojego czasu, a jednocześnie otworzyć oczy i serce na doświadczenie ludzkiej biedy, czy izolacji, bo tego doświadczają osoby bezdomne i samotne. To zaproszenie, by pojechać na kilkugodzinny Mobilny Patrol, służy przede wszystkim temu, żeby porozmawiać z takimi ludźmi, ale też zawieźć im to, co teraz im zawozimy, czyli ciepłe kurtki, ubrania i buty. Bogu dzięki znalazł się ofiarodawca, dzięki któremu mogliśmy taniej zakupić prawie 100 par ocieplanych butów. Takie same zresztą pojadą do Ukrainy. To nasze otwarcie jest osobom bezdomnym bardzo potrzebne. Jest też aktem religijnym - mówi ks. Mieczysław Puzewicz.

Duchowny podkreśla także nauczanie Kościoła katolickiego w tym zakresie. Przytacza też słowa Jana Pawła II, jakie Ojciec Święty zamieścił w jednej z adhortacji.

- Papież podkreślił, że jeżeli udział w liturgii nie ma dopełnienia w posłudze ubogim, chorym, niepełnosprawnym, to sam z siebie jest nieważny. My sami potrzebujemy takiego dowartościowania i miłosierdzia poprzez własną aktywność. Myślę też, że z tego są większe owoce niż tylko wtedy, gdy pójdziemy posłuchać czegoś pobożnego - dopowiada ks. Mieczysław Puzewicz.

Na apel o udział w rekolekcjach odpowiedziała, m.in. Karolina. Jak mówi - taka decyzja wymagała w niej przede wszystkim pokonania strachu.

- Chyba w końcu odważyłam się na spotkanie z takimi ludźmi. Pomagałam już potrzebującym, ale w innej formie. Udział w tych rekolekcjach, to czas refleksji nad moim życiem w kontekście podejścia do człowieka. Poczułam, że powinnam wziąć w tym udział, dlatego jestem - mówi uczestniczka rekolekcji w pustostanach.

Rekolekcyjne wyjazdy do bezdomnych trwają cały Adwent, ale w wolontariacie można zostać na dłużej. Codziennie działa Gorący Patrol, a przy mrozach dodatkowo Mobilny Patrol.

- To ogromne wsparcie. Gdyby nie wolontariusze, to dziś drzwi mojej "budy" bym nie otworzył. Dostałem właśnie buty i sprawdzają się rewelacyjnie. Mam ubrania, ciepłą kurtkę, gorące jedzenie. Wolontariusze pomagają, a do tego są mi przyjaciółmi. Dzięki nim mam wszystko, co potrzeba - wyjaśnia 63-letni bezdomny, pan Sławomir, mieszkający w jednym z pustostanów.

Wyjazdy Mobilnego Patrolu rozpoczynają się w punkcie Centrum Wolontariatu przy ul. Gospodarczej w Lublinie. Stąd ekipa rusza w teren.

- Zazwyczaj mamy do odwiedzenia kilka adresów jednego dnia. Zabieramy ze sobą koce, pościele, rękawiczki, kurtki i buty oraz gorące jedzenie. Rozwozimy to na altanki, działki, czy w pustostany. Wszędzie tam, gdzie mieszkają bezdomni. Poza tym rozmawiamy z tymi ludźmi. Mamy nawiązane relacje i często są one bardzo bliskie - dodaje Michał z Mobilnego Patrolu.

Aktualnie w Lublinie osób bezdomnych jest nawet około 2 tysięcy. Część z nich żyje w kompletnie trudnych warunkach.

- W skrajnej bezdomności jest w granicach około 200 osób. Znacznie więcej jest wszystkich bezdomnych, także tych, których nie obejmuje system, bo są pod wpływem alkoholu, a alkomaty eliminują tych ludzi ze schronisk, czy noclegowni. Sądzę, że w Lublinie jest 2000 takich ludzi. Część z nich ma dach nad głową, jakieś jedno pomieszczenie, w którym przebywa nawet 6 osób. Mają dach nad głową, no ale domu nie mają. Takim również pomagamy - zaznacza ks. Mieczysław Puzewicz.

Rekolekcje w pustostanach trwają przez cały Adwent. Informacje o zgłoszeniach są dostępne na portalu Centrum Wolontariatu w Lublinie.