Czuje się niepewnie, martwię się o bliskich - mówi nam mieszkająca od 4 lat w Olsztynie Anna Podczarska, z Ukrainy. W kamionce Bużańskiej przy granicy z Polską, gdzie ostrzelano rano jednostkę wojskową mieszkają jej Mama i bracia: Kiedy doszły do mnie słuchy, że moje rodzinne miasto atakują, od razu zadzwoniłam do mamy. Mama nie odbierała, babcia też, nie było zasięgu. Za chwile oddzwoniła do mnie babcia i powiedziała, że zbombardowano dwie wsie i bazę wojskową.
Listen to "Anna Podczarska, mieszkająca od 2017 roku w Olsztynie. Na Ukrainie zostala jej mama, bracia i babcia." on Spreaker.a>Choć rosyjski atak na Ukrainę był kwestia czasu, to jeszcze wczoraj nikt nie przypuszczał, że wybuchnie wojna, dodaje Anna Podczarska:
Kontaktowałam się dziś z rodziną. Nikt nie przypuszczał, że będzie taka wojna. Wszyscy myśleli, że będzie normalnie i nie spodziewali się, że Putin zaatakuje Ukrainę.
W wielu miastach w Polsce odbywają się dziś manifestacje solidarności z Ukrainą. Taka manifestacja odbędzie się m.in. w Olsztynie, na Placu Jana Pawła II.
Trwają też modlitwy o pokój. W katedrze greckokatolickiej pod wezwaniem Pokrowa Matki Bożej w Olsztynie odprawiane są modlitwy o pokój na Ukrainie. W sobotę modlić się o pokój będą biskup eparchii olsztyńsko-gdańskiej Arkadiusz Trochanowski i metropolita warmiński abp Józef Górzyński.