Kto liczył na szczęście albo chciał sprawdzić, jak głęboka może być zamkowa studnia, wrzucał do niej monetę. Po wielu latach okazało się , że na głębokości 14 metrów leżała gruba warstwa monet, która sięgała do kostek. - Wydobyliśmy pieniądze z całego świata. Były one m.in. z Brazylii, Peru, Meksyku, a także z krajów europejskich, azjatyckich i afrykańskich - mówi Małgorzata Gałęziowska z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Liczenie i czyszczenie skarbu trwa do tej pory. Za wydobyte ze studni pieniądze pracownicy Muzeum Warmii i Mazur mogli zakupić nowe nabytki do swoich działów. O tym, jakie eksponaty zostały zakupione zdecydowali internauci za pomocą sondy na Facebooku: - Zakupiono między innymi starodruk, który uzupełnił kolekcję druków z Konigsbergu, pieczęć do lakowania listów czy obraz do zbiorów sztuki współczesnej — dodaje Małgorzata Gałęziowska. Oprócz monet na głębokości 14 metrów wydobyto też maskotki, buty, pierścionek czy okulary. Warto dodać, że zamkowa studnia została oczyszczona po raz pierwszy w swojej historii, a istnieje od lat 60. XX wieku. msz
Zamkowa studnia pełna skarbów
2020-08-20
15:08
Muzeum Warmii i Mazur sprawdziło, co turyści wrzucają do studni na dziedzińcu olsztyńskiego zamku. Z kilkunastometrowej głębi wydobyto mnóstwo monet.
Zamkowa studnia pełna skarbów - materiał Marcina Szydłowskiego