Proboszcz parafii ks. Bernard Kasprzycki nie kryje radości, że miejscowość cieszy się tak dużym zainteresowaniem. - Nasze obiekty w ubiegłym roku zostały gruntowanie odnowione. Ponadto bliskość Czarnolasu i Sycyny przyciąga coraz więcej turystów. W okresie letnim odwiedziło nas ponad 6 tysięcy zorganizowanych grup. Cieszymy się bardzo - powiedział ks. Kasprzycki.
W centrum prezentowane są eksponaty Fundacji Rodziny Kochanowskich. Do najcenniejszych pamiątek zalicza się pochodzący z 1661 roku kielich bratanka Jana Kochanowskiego - Hieronima Kochanowskiego, łowczego sandomierskiego, dwa ornaty z początku XVII wieku, w tym jeden bardzo cenny, barokowy ornat z herbem Korwin, który był herbem Jana Kochanowskiego, a także 18-wieczne monstrancje, kielichy, pacyfikały oraz zabytkowe księgi i obrazy.
Jedna część muzeum jest przeznaczona na ekspozycję regionalną fundacji zwoleńskich parafian. Są to m.in. zbiory kolekcjonera Jana Grudnia, a także jednej ze zwoleńskich misjonarek Wiesławy Kutyły oraz dary parafian.
Krypta rodu Kochanowskich to pomysł wielkiego poety renesansu. Pochował on w podziemiach swoich rodziców i wystawił im nagrobek. Ciekawostką jest to, że szczątki poety pozbawione są głowy, gdyż 29 kwietnia 1791 r. Tadeusz Czacki wszedł do grobu Kochanowskich, znalazł trumnę Jana i zabrał z niej czaszkę. Po około pięciu latach przekazał ją w darze księżnej Izabeli Czartoryskiej. Obecnie jest ona przechowywana w zbiorach muzeum Czartoryskich w Krakowie. Prace przy krypcie rodu Kochanowskich w zwoleńskim kościele wykonano w ramach projektu unijnego z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Całość prac pochłonęła prawie 8 mln zł.