Iran wzywa kraje Zatoki Perskiej do powstrzymania USA
W oficjalnym komunikacie irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych „potwierdziło prawną i moralną odpowiedzialność wszystkich krajów regionu (...) za umożliwienie armii amerykańskiej i Izraelowi wykorzystywania ich terytorium lub obiektów do planowania, organizowania, przeprowadzania lub wspierania działań wrogich wobec Iranu”. Jak przekazała agencja AFP, resort dyplomacji w Teheranie ostrzegł, że Iran „nie zawaha się skorzystać ze swojego nieodłącznego prawa do samoobrony”, co w praktyce oznacza gotowość do atakowania baz i obiektów logistycznych wykorzystywanych do operacji przeciwko niemu.
Słowa Iranu szybko znalazły odzwierciedlenie w działaniach militarnych. Jak donosi CENTCOM, ostatniej nocy siły USA zaatakowały obiekty w Iranie, koncentrując się głównie na instalacjach związanych z radarami, stacjami kontroli oraz obroną przeciwlotniczą. Była to odpowiedź na poniedziałkowe zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca. CENTCOM oświadczył, że „operacja była proporcjonalną odpowiedzią na niedawne ataki na siły USA oraz międzynarodowe statki handlowe przepływające przez regionalne wody”.
Iran wystrzelił pociski balistyczne na amerykańskie bazy
Reakcja Iranu na amerykańskie uderzenia była natychmiastowa. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że w odpowiedzi na ataki ze strony sił USA, zaatakował dronami amerykańską V Flotę w Bahrajnie, bazę USA Al-Azrak w Jordanii, a także amerykańskie cele w Kuwejcie.
Wzajemne groźby i ataki, zarówno ze strony Iranu, jak i Stanów Zjednoczonych, stwarzają realne ryzyko wybuchu konfliktu o znacznie szerszym zasięgu.