Widzę, co się dzieje na granicy. Widzę napór migrantów, który utrzymuje się na poziomie 300 prób nielegalnego przekroczenia granicy dziennie. Co więcej, napływają do nas niepokojące sygnały z Białorusi, mówiące o tym, że Białoruś zniosła ruch wizowy z krajami, który są niezwykle żyzne jeśli chodzi o imigrację, socjalną, zarobkową a nawet nielegalną - mówił Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA w programie "Sedno Sprawy" Radia Plus. Wśród państw z którymi Białoruś zniosła ruch wizowy minister wymienił m.in. Pakistan czy Jordanię.
Gość Jacka Prusinowskiego zdradził również, że na granicy służby widzą coraz częściej przybyszy z czarnej Afryki, a nie tylko z Bliskiego Wschodu.
- Zdajemy sobie sprawę, że Łukaszenka otworzył dla lotów międzynarodowych lotnisko w Grodnie, które leży kilkadziesiąt kilometrów za polską granicą, więc nie można tego interpretować w żaden inny sposób jak usprawnienie ruchu migracyjnego w kierunku Unii Europejskiej - mówił Wąsik.
Wiceszef MSWiA był pytany o dokładną liczbę migrantów, którzy w sierpniu przekroczyli nielegalnie polska granicę. Prowadzący rozmowę zastanawiał się co się z nimi stało.
- W sierpniu zatrzymaliśmy na granicy około tysiąca osób, które zostały umieszczone w zamkniętych środkach dla uchodźców. Większość z tych osób złożyło wnioski o azyl i teraz te wnioski muszą zostać rozpatrzone - odpowiadał minister. Dodawał, że polscy pogranicznicy robią wszystko, żeby ochronić granice państwa. Nie chciał jednak konkretnie odpowiedzieć na to czy stosowane są tzw. pushbacki, czyli wypychanie migrantów z powrotem na teren Białorusi.
Co z mediami na granicy? Dlaczego dziennikarze nie mogą relacjonować kryzysu?
Jacek Prusinowski pytał swojego gościa o to, dlaczego media nie mają wstępu do obszaru objętego stanem wyjątkowym.
- Pamiętamy jakie wydarzenie zrobiły niektóre media z występów posłów opozycji na granicy polsko-białoruskiej. Dały pożywkę białoruskim służbom. A my musimy też zapewnić komfort pracy naszym służbom - odpowiadał Wąsik.
Cała rozmowa do zobaczenia i posłuchania poniżej.